Xavi chce się spotkać z Luisem Enrique

Ola

20 maja 2014, 12:00

Sport

159 komentarzy

W Barcelonie rozpoczyna się już wielka przebudowa. Będzie się ona wiązać z licznymi transferami do klubu i z klubu. Wielu zawodników przed podjęciem ostatecznej decyzji chce się skonsultować z nowym trenerem, Luisem Enrique, by poznać jego plany. Chodzi o piłkarzy, którzy mają ciekawe oferty, jednak woleliby kontynuować karierę w Barcelonie, jeśli zostaną spełnione pewne warunki.

Jednym z takich zawodników jest Xavi Hernández, symbol klubu i jeden z najbardziej charyzmatycznych liderów obecnego zespołu. Po odejściu Puyola i Valdésa to on zostałby pierwszym kapitanem. 34-latek chce w tym tygodniu osobiście porozmawiać z Luisem Enrique, by poznać jego projekt i plany wobec jego osoby. Xavi wciąż chce się czuć ważną częścią drużyny. Nie oznacza to, że ma z marszu grać w pierwszej jedenastce, jednak nie chce pełnić roli drugoplanowej.

Xavi otrzymał interesujące propozycje, jednak jego priorytetem jest FC Barcelona. Do tego stopnia, że kazał swojemu agentowi wstrzymać jakiekolwiek negocjacje do momentu spotkania się z trenerem. Hernández jest przekonany, iż wciąż może dać wiele temu klubowi, ale ostatnie słowo będzie należeć do Luisa Enrique.

Wątpliwości Alvesa

Dani Alves w jednym z wywiadów przyznał, że miał duże wątpliwości odnośnie pozostania w Barcelonie, ponieważ brakuje mu odpowiedniej „energii", by wciąż cieszyć się futbolem. Być może ową energią dla Brazylijczyka mogłoby być przyjście Luisa Enrique.

Warto przypomnieć, że kontrakt Alvesa z Barçą obowiązuje do 2015 roku, dlatego kataloński klub musiałby go sprzedać już teraz, by cokolwiek zarobić. Zainteresowanie wykazuje PSG, jednak Francuzi nie zapłacą więcej niż 12 milionów euro za piłkarza, którego za rok mogą mieć za darmo.

Alves chce porozmawiać z Luisem Enrique, by z pierwszej ręki poznać projekt sportowy Asturyjczyka i dowiedzieć się, czy może liczyć na grę. Jeśli tak by się stało, mógłby zostać w klubie, a nawet starać się o przedłużenie kontraktu z Barçą. Póki co jego sytuacja jest jednak dość skomplikowana. Klub najprawdopodobniej sprowadzi Cuadrado, jest też Montoya, więc Brazylijczyk miałby sporą konkurencję do gry w wyjściowym składzie.

Mascherano nie wyklucza transferu

Po meczu z Elche argentyński obrońca zasugerował, że po tym sezonie może opuścić kataloński klub. Mascherano ma na stole ofertę od swojego byłego szkoleniowca Rafy Beníteza, który aktualnie prowadzi włoskie Napoli. Jednak w Barcelonie nikt nie chce się z nim żegnać, dlatego klub ma nadzieję, iż Luis Enrique przekona go do pozostania, szczególnie, że obaj panowie mają wiele wspólnego. Jeśli w obecnej drużynie Barcelony jest jakiś zawodnik, który charakterem przypomina Lucho, to jest nim właśnie Masche. Może właśnie dzięki temu Javier znajdzie wspólny język z nowym szkoleniowcem i zechce być częścią jego projektu.

Jest wielu inych zawodników, którzy również czekają na decyzje Luisa Enrique. Cesc Fàbregas, Alex Song, Pedro Rodríguez czy Alexis Sánchez też mogą opuścić klub. Jeśli nadejdzie dobra oferta, niewykluczone, że Barcelona pożegna się z którymś z nich.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (159)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze