Drużyna Pascuala wyraźnie pokonała Estudiantes w meczu, który pomoże stopniowo zapomnieć o bolesnym ciosie z Mediolanu. Druga kwarta zakończona wynikiem 25:10 zadecydowała o losach spotkania.
Aby odzyskać najlepsze odczucia, zawsze najlepiej jest odnieść zwycięstwo. Po wygranej w meczu o trzecie miejsce w Final Four w Mediolanie zawodnicy Xaviego Pascuala podeszli poważnie do spotkania w Palacio Vistalegre z Estudiantes. Wynik 77:51 jest najlepszym dowodem na to, że Katalończycy wracają stopniowo do poziomu, jaki prezentowali przed Final Four. Alex Abrines z 15 punktami był najlepszym graczem Barçy.
Słabszy początek
Początek nie był łatwy. Rozczarowanie wciąż tkwiło w umysłach Katalończyków, a skorzystali na tym gospodarze. Od wyniku 9:12 doprowadzili do rezultatu 20:14 na koniec kwarty po trójkach Miso i Jaime Fernándeza, którzy uwierzyli, że mogą zrobić coś wielkiego przeciwko drużynie Pascuala. Jednak w drugiej kwarcie wszystko uległo zmianie.
Navarro przejmuje stery
Na parkiecie pojawił się zawodnik, który pokazał, że wciąż gra na najwyższym poziomie. Navarro trafił dwie trójki i dał prowadzenie swojej drużynie (25:24), która od tej pory aż do samego końca dominowała na parkiecie. Wynik 25:10 w drugiej kwarcie dał większą przewagę do przerwy, 39:30, która odzwierciedlała wydarzenia na parkiecie.
Barça rozstrzyga mecz
Scenariusz w drugiej połowie się nie zmienił. Barça była bardzo skoncentrowana i czerpała przyjemność z gry, powiększając przewagę dzięki punktom Lampe (13 na koniec trzeciej kwarty) i grze Tomicia, który w pierwszej połowie miał problemy z faulami. Z piętnastoma punktami przewagi (56:41) Blaugrana rozpoczynała ostatnie dziesięć minut.
Spokojna końcówka
W końcowej części, bardzo udanej dla Abrinesa w grze z dystansu (15 punktów), zespół nie miał żadnych problemów, aby powiększyć przewagę i wykazać różnicę między dwiema drużynami (63:41). Estudiantes zmniejszyło jeszcze różnicę (48:64), ale przewaga była widoczna i ostateczny wynik brzmi 77:51 na korzyść Barcelony.
51 - Estudiantes (20+10+11+10): Colom (-), Van Lacke (8), Kurić (12), Ivanov (3), Slokar (10) -pierwsza piątka-, Rabaseda (2), Banić (4), Nogueira (2), Miso (3), Fernández (7), Rubio (-) i Guerra (-).
77 - Barcelona (14+25+17+21): Huertas (5), Abrines (15), Oleson (7), Lampe (13), Tomić (7) -pierwsza piątka-, Dorsey (9), Nachbar (-), Papanikolaou (4), Navarro (10), Pullen (-), Todorović (7) i Sada (-).
Komentarze (0)