Szczypiorniści ulegli Flensburgowi w rzutach karnych

Ola

31 maja 2014, 23:22

Mundo Deportivo

23 komentarze

FC Barcelona przegrała z Flensburgiem w Final Four Ligi Mistrzów w Kolonii. Szczypiorniści z Katalonii na osiem minut przed końcem prowadzili sześcioma bramkami (32:26), ale rywale doprowadzili do wyrównania. Po dogrywce na tablicy świetlnej widniak wynik 36:36, więc zarządzono rzuty karne, w których lepsi okazali się Niemcy.

Decydująca w rzutach z siódmego metra okazała się parada Mattiasa Anderssona przy uderzeniu Nikoli Karabaticia. W niedzielę o 18:00 Flensburg zmierzy się w finale z Kiel, natomiast o 15:15 Barça powalczy o trzecie miejsce z MKB Veszprem.

To najbardziej bolesna porażka podopiecznych Pascuala od finału Ligi Mistrzów w 2010 roku, kiedy Barça również roztrwoniła sześciobramkową przewagę w drugiej połowie meczu, ostatecznie ulegając THW Kiel 34:36. FC Barcelona będzie musiała poczekać na dziewiąty Puchar Europy przynajmniej rok.

Niewykorzystane karne

W pierwszych minutach meczu Barça nie wykorzystała dwóch rzutów karnych - Andersson zatrzymał uderzenie Rutenki, a Łazarow posłał piłkę w poprzeczkę. Jednakże Noddesbo i Juanin od początku dobrze weszli w to spotkanie i wyprowadzili Barçę na dwubramkowe prowadzenie (6:4). Wtedy, w 12. minucie meczu, o czas poprosił trener rywali, Ljubomir Vranjes. Spotkanie przerodziło się w wymianę ciosów. Podstawowymi graczami dla Flensburga byli Glandorg, Eggert i Weinhold, którzy w pierwszej połowie zanotowali po cztery trafienia. W drużynie Barçy tyle samo bramek rzucili Karabatić i Noddesbo.

W 27. minucie Barça ponownie osiągnęła dwubramkowe prowadzenie (16:14), wykorzystując pierwsze wykluczenie w tym meczu dla Gottfridssona. Jednak dzięki trzem bramkom z rzędu Niemcy szybko odrobili straty. Pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem Flensburga (18:17).

Po przerwie niemiecki zespół osiągnął trzybramkową przewagę, ale Barça szybko poprawiła grę w defensywie i zdołała opanować sytuację mimo straty Noddesbo, który doznał kontuzji. Obrotowy, do tej pory obok Saricia najlepszy zawodnik Barçy, poczuł ukucie w udzie po zdobyciu swojej piątej bramki. Pięć kolejnych parad Saricia i instynkt strzelecki Łazarowa sprawiły, że Barça w 41. minucie prowadziła 26:22. 10 minut później Rutenka wykorzystał rzut karny, który pozwolił Katalończykom osiągnąć przewagę sześciu trafień (32:26).

Niepowodzenie

Wydawało się, że półfinał jest już rozstrzygnięty, jednak Flensburg zdołał wrócić do gry. Rasmussen, który zastąpił w bramce Anderssona, popisał się kilkoma paradami, m.in. przy rzucie Sorhaindo, który mógł doprowadzić do wyniku 33:29 na trzy minuty przed końcem. Jednak Francuz nie trafił, za to w odpowiedzi bramkę rzucił Radivojević. Barça nie była w stanie już pokonać bramkarza rywali i bardzo skomplikowała sobie życie, pozwalając rywalowi na doprowadzenie do remisu (32:32).

W dogrywce Barça wreszcie trafiła do siatki za sprawą Entrerriosa, który zdobył dwa gole z rzędu. Pod konieć pierwszej części swoje trafienie dołożył też Karabatić, doprowadzając do wyniku 35:33. Na minutę przed końcem drugiej połowy dogrywki Tomas zdobył bramkę na 36:35, ale ta przewaga została zneutralizowana przez Eggerta, który wykorzystał rzut karny po bardzo dyskusyjnym faulu na Juaninie.

O awansie miały zadecydować rzuty karne, w których zawiódł Nikola Karabatić. Flensburg nie spudłował ani razu i to on awansował do finału Ligi Mistrzów.

FC Barcelona - SG Flensburg 39:41

FC Barcelona: Saric (Šterbik), Juanín García (5, 1p), Noddesbo (5), Karabatic (5), Viran Morros (1), Gurbindo, Víctor Tomás (6, 1p)
oraz: Rutenka (4, 1p), Dani Sarmiento, Łazarow (6), Raúl Entrerríos (5), Sorhaindo (2), Ariño, Stranovsky y Saubich.

SG Flensburg Handewitt: Andersson (Rasmussen), Eggert (6, 2p), Gottfridsson (2, 1p), Mogensen (6), Knudsen (1), Glandorf (8) y Svan (2)
oraz: Karlsson, Nenadic (2), Weinhold (8, 1p), Heinl, Radivojevic (2, 1p) y Wanne (4, 1p).

Kształtowanie się wyniku: 3-3, 4-4, 8-8, 11-12, 14-14, 17-18 (przerwa); 20-22, 25-22, 28-24, 31-25, 32-28 y 32-32 (koniec regulaminowego czasu). 35-33 (pierwsza część dogrywki), 36-36 (druga część dogrywki). Karne: 3-5

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze