Zwycięstwo rezerw Barcelony

Błażej Gwozdowski

1 czerwca 2014, 09:54

Własne/Sport.es

27 komentarzy

FC Barcelona B

Herb FC Barcelona B

4:3

Herb FC Barcelona B

AD Alcorcón

Drugi zespół Barcelony w ostatnim w tym sezonie meczu przed własną publicznością pokonał ekipę AD Alcorcón 4:3. Spotkanie było bardzo emocjonujące - podopieczni Eusebio przegrywali po pierwszej połowie 0:2, ale po przerwie zagrali lepiej i nawet pomimo czerwonej kartki dla Dongou odnieśli zasłużone zwycięstwo.

Już przed dwiema ostatnimi kolejkami spotkań było jasne, że to bardzo udany sezon dla rezerw Barcelony. Niemniej jednak podopieczni Eusebio chcieli podziękować publiczności za wsparcie i zwyciężyć na Mini Estadi z walczącą o awans do baraży ekipą AD Alcorcón. Goście musieli wygrać, by wciąż być w grze, tymczasem ofensywne nastawienie rywali mogło tylko pomóc poważnie osłabionej tym razem drużynie gospodarzy. W składzie Barçy B z różnych przyczyn zabrakło Edgara Ié, Sampera, Munira, Adamy, Grimaldo, Planasa oraz Sandro.

Popis Daniego Pacheco

Nie było wielkim zaskoczeniem, że nawet w dość eksperymentalnym ustawieniu gospodarze zdołali zepchnąć rywali do głębokiej defensywy. Pierwszą okazję już w szóstej minucie miał Dongou, ale Dani Giménez skutecznie interweniował. Kolejne próby były stopowane przez obrońców Alcorcón, którzy bez problemu radzili sobie z kończącym swoją przygodę w Barcelonie Nieto. Sytuację gospodarzy dodatkowo skomplikowała kontuzja Denisa Suáreza w 25. minucie - w jego miejsce na boisku zameldował się Babunski.

Ostatni kwadrans pierwszej połowy to pokaz umiejętności filigranowego napastnika gości - Daniego Pacheco. Wychowanek FC Barcelony, któremu jeszcze kilka lat temu wróżono wielką karierę, najpierw doskonale obsłużył Óscara Plano, a następnie ładnym uderzeniem z dystansu podwyższył na 2:0. Wystarczyło zatem 10 minut, by odesłać gospodarzy do szatni ze spuszczonymi głowami.

Błyskawiczna remontada

Wydawało się, że podopiecznym Eusebio nie uda się wrócić do gry. Osłabieni brakiem kilku kluczowych zawodników oraz wymuszoną zmianą jednego z najlepszych pomocników mijającego sezonu musieli odważnie zaatakować, co dawało szansę na wyprowadzenie kontrataku przez rywali. Na szczęście już w 56. minucie Sergi Gómez doskonale podał do Dongou, a ten pewnym strzałem pokonał Giméneza. Chwilę później Óscara Plano powstrzymał Masip, a w kolejnej akcji Edu Bedia wyrównał, umieszczając w siatce odbitą po uderzeniu Ilie piłkę.

Goście zdawali się być w szoku - w zaledwie trzy minuty stracili prowadzenie i wszystko zaczęło się od początku. Co więcej - gospodarze złapali wiatr w żagle i szybkimi atakami wprowadzali zamieszanie w szeregach obronnych rywali. Kolejny cios nadszedł bardzo szybko. W 72. minucie sędzia podyktował rzut wolny dla Barçy B, a do piłki podszedł Edu Bedia. Rozgrywający dobry mecz pomocnik uderzył technicznie, całkowicie myląc golkipera Alcorcón, i było 3:2.

Czerwona kartka i dwie bramki w 10 minut

Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. Goście musieli odważnie zaatakować, ponieważ tylko zwycięstwo dawało im szansę na awans do baraży. W 81. minucie sędzia wyrzucił z boiska Dongou za kopnięcie bez piłki rywala i zrobiło się jeszcze ciekawiej. Ofensywa gości nie przynosiła oczekiwanych efektów, ale w 88. minucie z pomocą przyszedł sędzia, dyktując rzut karny za zagranie ręką Espinosy. Jedenastkę na bramkę zamienił Juli i zwycięstwo wymknęło się z rąk grających w dziesiątkę gospodarzy.

Tymczasem goście zaatakowali ze zdwojoną siłą, niemal zupełnie zapominając o defensywie. Zgodnie z oczekiwaniami - szybko musieli za to zapłacić. W doliczonym czasie gospodarze wyszli z szybkim atakiem, Espinosa dograł do Babunskiego, a ten pewnym strzałem zapewnił trzy punkty rezerwom Barcelony. Taki rezultat oznaczał koniec marzeń o barażach dla ekipy AD Alcorcón oraz awans na trzecie miejsce podopiecznych Eusebio. Za tydzień Barça B zmierzy się na wyjeździe ze zdegradowanym już Hérculésem Alicante. 

Bramki:
0:1, Óscar Plano (33')
0:2, Pacheco (42')
1:2, Dongou (56')
2:2, Edu Bedia (59')
3:2, Edu Bedia (72')
3:3, Juli (88', rzut karny)
4:3, Babunski (90+3')

FC Barcelona B: Masip, Patric (Planas, min. 74), Gómez, Bagnack, Lucas, Ilie, Espinosa, Edu Bedia, Denis Suárez (Babunski, min. 25), Nieto (Juste, min. 87) oraz Dongou.

AD Alcorcón Dani Giménez, Camille (Juli, min. 72), Héctor Verdés, Babín, Óscar Plano, Sergio Mora, Pacheco, Martínez, Iribas (Méndez, min. 86), Ángel Sánchez oraz Pau Cendrós (Fernando Sales, min. 64).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze