Choć konferencja prasowa dotyczyła głównie dzisiejszego pojedynku Hiszpanii z Holandią na Mistrzostwach Świata w Brazylii, kapitan Barcelony, Xavi Hernández, musiał odnieść się do zmian w składzie Dumy Katalonii.
„To wielka wiadomość dla Cesca, jest zadowolony i widzę, że jest szczęśliwy”, powiedział o transferze Fàbregasa Xavi. „To dobra okazja, by dołączyć do wielkiego zespołu, to był jego pomysł i teraz będzie spokojny. To znaczna strata dla Barcelony. To jego przyszłośc i tak zadecydował. Jako jego wielki przyjaciel życzę mu wszystkiego co najlepsze i dużo szczęścia”.
Mundial
Skupiony na mistrzostwach w Brazylii Xavi mówił pokornie, ale i ambitnie. „Przyjechaliśmy świadomi trudności. Mamy trudną grupę z ciężkimi rywalami”, podsumował. Przed dzisiejszym spotkaniem z Holandią przypomniał, że jest to „powtórzenie finału mistrzostw świata z 2010”. „Oranje mają szybkich piłkarzy, grają dobrze z kontrataku i są silni w defensywie. Będziemy starać się narzucać swój styl i chcemy się go trzymać w tym turnieju”, kontynuował. „Nasz styl jest oczywisty, być głównym bohaterem, dominować w grze piłką. Zmiana tego byłaby błędem. Piłkarze przystosowują się do tej filozofii i walczymy do samego finału. Wygramy lub umrzemy z tym stylem, który dał nam owoce i oby pozwolił nam znów tworzyć historię”.
Pomocnik Barcelony w ciepłych słowach wyrażał się także o selekcjonerze Holandii, Louisie van Gaalu, z którym miał okazję pracować w Barcelonie. „Mam wspaniałe wspomnienia z nim związane, był moim pierwszym trenerem w profesjonalnej karierze. Całkowicie wierzył w moje umiejętności, traktował mnie spektakularnie”.
Odnosząc się do gry swoich rywali, dodał jeszcze, że „[van Gaal] dostosował grę zespołu do posiadanych piłkarzy. Sneijder ma wspaniałe podania kończące, obecnie grają piątką z tyłu, z dwoma skrzydłowymi, ale wyobrażam sobie spotkanie, gdzie częściej przy piłce będzie Hiszpania”, zakończył.
Komentarze (78)