Zgoda na zabicie Cesca?

Bartosz Domagała

14 czerwca 2014, 11:00

madrid-barcelona.com

234 komentarze

Jeśli kiedykolwiek założę koszulkę Chelsea, macie pozwolenie, aby mnie zabić, napisał Cesc na swoim Twitterze w 2010 roku.

Dziś jednak okazuje się, że ta wypowiedź nie miała żadnego znaczenia, podobnie zresztą jak te słowa: Kto raz zostaje Kanonierem, jest nim na zawszeKibice Arsenalu nigdy nie wybaczą mu zdrady. Prawdą jest oczywiście, czego sam zawodnik używał w ramach samoobrony, że The Gunners nie starali się o jego ponowne sprowadzenie. Jednakże, przede wszystkim liczą się jego słowa z 2010 roku. Mógł odejść wszędzie, ale nie do Chelsea. W oczach fanów Arsenalu stał się ich osobistym Figo. Jednym jest przecież odejść do Barcelony, a drugim do znienawidzonego, lokalnego rywala. Chcę grać dla Arsenalu. Gdy zwiedzisz trochę piłkarskiego świata, to zdajesz sobie sprawę, że jest raptem kilka drużyn, które grają w ten sam sposób co ty. Trzeba to uszanować. Czuję, że teraz tu jest mój dom, powiedział kiedyś.

Nikt nigdy nie zmuszał go do wyrażania swoich odczuć względem Arsenalu. Tak samo, jak nikt nigdy nie zmuszał Mourinho do wypowiedzenia pamiętnego zdania na balkonie GeneralitatuWczoraj, dziś i na wieki, Barça w moim sercu. Ale zrobili to i teraz muszą ponieść konsekwencje swoich czynów, bo ów wypowiedzi okazały się dla nich niesamowicie niefortunne i na pewno zostaną na długo zapamiętane. Rzucanie na prawo i lewo słodkimi kłamstwami jest starą sztuczką, której celem jest zyskanie sobie sympatii kibiców. Gdyby wypowiadane słowa zawsze były szczere i profesjonalne, to fani nigdy nie czuliby się urażeni, a wszystko funkcjonowałoby właściwie. Wczoraj, dziś i na wieki.

Teraz okaże się, jak na Stamford Bridge traktować będą kogoś, kto przez osiem lat był wrogiem i publicznie krytykował Chelsea. Rafie Benítezowi nie zapomnieli jego przeszłości w Liverpoolu. Zobaczymy, co stanie się w przypadku Cesca. Skoro trudnym okazał się powrót do Barcelony, to jakim będzie ten do Londynu?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (234)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze