Kolumbia awansuje do fazy pucharowej, Suárez pogrąża Anglię

Ola

20 czerwca 2014, 12:05

FIFA.com

1748 komentarzy

Wczorajszego wieczora byliśmy świadkami kolejnych trzech mundialowych spotkań - dwóch w ramach grupy C i jednego grupy D. Kolumbia pokonała Wybrzeże Kości Słoniowej i zapewniła sobie awans do dalszego etapu turnieju, Urugwaj okazał się lepszy od Anglii za sprawą fenomenalnego Luisa Suáreza, a w ostatnim meczu, pomiędzy Japonią a Grecją, padł bezbramkowy remis. Zapraszamy na krótkie podsumowanie ósmego dnia turnieju w Brazylii.

Kolumbia - Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1

Dzięki pokonaniu Wybrzeża Kości Słoniowej i remisowi w meczu Grecji z Japonią zawodnicy Kolumbii mogą cieszyć się z awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata. Kwestia ewentualnego wyjścia z grupy Iworyjczyków wyjaśni się w ostatnim spotkaniu przeciwko Grekom.

Obie drużyny wyszły na ten mecz, mając w głowie jeden jasny cel: zwycięstwo. To było widać już od samego początku. Choć w pierwszej połowie nie padła żadna bramka, widowisko było interesujące. Obie drużyny miały swoje sytuacje i raz po raz wymieniały ciosy. Najlepszą okazję miał Teo Gutierrez, jednak Kolumbijczyk skiksował po dokładnym dośrodkowaniu od Jamesa Rodrígueza. Z kolei WKS nie był w stanie sprawić zagrożenia swoimi strzałami z dystansu.

José Pekerman nie pomylił się, wprowadzając w 53. minucie na boisko Juana Quintero, który wniósł do gry Kolumbijczyków nieco świeżości. Wynik meczu otworzył James Rodríguez. Po dośrodkowaniu Juana Cuadrado z rzutu rożnego zawodnik AS Monaco głową umieścił futbolówkę w siatce (1:0, 64'). Drugą bramkę zdobył sześć minut później wspomniany Quintero. 21-latkowi asystował Teo (2:0, 70').

Wydawało się, że mając dwubramkową przewagę, Los Cafeteros kontrolują grę, jednak w 73. minucie dał o sobie znać geniusz Gervinho, który przywrócił Wybrzeże Kości Słoniowej do gry. Didier Drogba i Serge Aurier na wszelkie sposoby starali się doprowadzić do wyrównania, jednak Kolumbia potrafiła się dobrze zamknąć z tyłu i obronić przewagę.

Skład Kolumbii: David Ospina; Camilo Zúñiga, Cristian Zapata, Mario Alberto Yepes, Pablo Armero (Santiago Arias, 70'); Carlos Sánchez, Abel Aguilar (Alexander Mejía, 78'), Juan Guillermo Cuadrado, James Rodríguez, Víctor Ibarbo (Juan Guillermo Quintero, 52'); Teófilo Gutiérrez.

Skład Wybrzeża Kości Słoniowej: Boubacar Barry; Serge Aurier, Didier Zokora, Souleymane Bamba, Arthur Boka; Die Serey (Mathis Bolly, 71'), Ismael Tioté, Max Gradel, Yaya Touré, Gervinho; Wilfried Bonny (Didier Drogba, 60').

Bramki: 1:0, James Rodríguez (64'); 2:0, Juan Guillermo Quintero (70'); 2:1, Gervinho (73').

Urugwaj - Anglia 2:1

W najbardziej wyczekiwanym meczu tego wieczora Urugwaj mierzył się z Anglią. Bohaterem drużyny z Ameryki Południowej został Luis Suárez, który swoimi dwiema bramkami utrudnił zespołowi z Wysp sprawę awansu do fazy pucharowej.

Obie drużyny doskonale wiedziały, o co toczy się walka, dlatego od pierwszych minut zachowywały pewną dozę ostrożności w swoich poczynaniach. Anglia lepiej operowała piłką, natomiast Urugwaj był bardziej uważny. Pierwszą klarowną okazję miał Wayne Rooney z rzutu wolnego, ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Urugwaj odpowiedział silnym strzałem Cristiana Rodrígueza, lecz i to uderzenie było niecelne. Dobrą okazję miał też Edinson Cavani, który po rzucie rożnym minimalnie się pomylił. Następnie Rooney nie potrafił z bliskiej odległości skierować piłki do siatki.

Pierwsza bramka padła w 39. minucie, kiedy to Cavani wypatrzył w polu karnym Suáreza, zagrał mu na głowę, a El Pistolero zrobił, co do niego należało (1:0, 39').

Po przerwie Urugwajczycy mieli wielką ochotę, by powiększyć przewagę. Suárez na wejściu chciał umieścić piłkę w bramce z lewego narożnika, ale Joe Hart był na posterunku. Następnie Cavani znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak zawodnik PSG źle zakończył tę akcję.

Od tamtej pory to Anglia pokazywała większe zdecydowanie, odwagę i coraz śmielej szukała wyrównującej bramki. Rooney miał doskonałą okazję, ale jego uderzenie z lewej nogi zostało obronione przez Muslerę. Ta determinacja została nagrodzona po świetnej akcji Daniela Sturridge'a, który podał do Glena Johnsona, a ten obsłużył Wayne'a Rooneya. Tym razem zawodnik United się nie pomylił (1:1, 75').

Choć Anglicy niemal dwa razy częściej utrzymywali się przy piłce, to Urugwaj ostatecznie zdobył zwycięskiego gola. Luis Suárez wykorzystał świetne podanie od... Stevena Gerrarda i potężnym strzełem z prawej nogi nie dał szans Hartowi (2:1, 85').

Skład Urugwaju: Fernando Muslera; Martín Cáceres, José María Giménez, Diego Godín, Álvaro Pereira; Álvaro González (Jorge Fucile, 79'), Egidio Arévalo Ríos, Nicolás Lodeiro (Cristhian Stuani, 68'), Cristian Rodríguez; Luis Suárez (Sebastián Coates, 87') i Edinson Cavani.

Skład Anglii: Joe Hart; Glen Johnson, Gary Cahill, Phil Jagielka, Leighton Baines; Raheem Sterling (Ross Barkley, 64'), Steven Gerrard, Jordan Henderson (Rickie Lambert, 87'), Danny Welbeck (Adam Lallana, 71'), Wayne Rooney; Daniel Sturridge.

Bramki: 1:0, Luis Suárez (39'); 1:1, Rooney (75'); 2:1, Luis Suárez (85').

Japonia - Grecja 0:0

Japonia nie potrafiła wykorzystać faktu, że od 38. minuty grała w przewadze po czerwonej kartce dla Konstantinosa Katsouranisa, i jedynie zremisowała z Grecją. Ten wynik komplikuje sytuację w tabeli obu drużynom. Japończycy zajmują trzecie miejsce w grupie z jednym punktem na koncie, z kolei Grecy okupują ostatnią pozycję.

Paradoksalnie, grając 11 na 11, Japonia częściej próbowała się przedostać pod bramkę rywala, choć rzadko kiedy stwarzała groźne sytuacje. Przed czerwoną kartką dla Greka Yoshito Okubo za wysoko główkował, a Yuya Osako dwukrotnie próbował szczęścia zza pola karnego. Grecy zrobili jeszcze mniej. Po ich stronie należy zapisać tylko jedną kontrę w wykonaniu Kone i świetny strzał Torosidisa, który został obroniony przez Kawashimę.

Druga połowa wyglądała tak, jak można się było spodziewać. Skoro grając w 11 Grecja czekała na kontry lub okazje ze stałych fragmentów, to w dziesiątkę tym bardziej. Podopieczni Alberto Zaccheroniego mieli problem ze znalezieniem luki, choć stworzyli sobie szanse, szczególnie po wejściu Shinjiego Kagawy.

Najlepszą okazję Japonia miała po świetnym włączeniu się do ataku Atsuto Uchidy, ale Okubo niesamowicie się pomylił tuż pod grecką bramką. Sam Uchida również mógł się wpisać na listę strzelców, jednakże nie zdołał trafić do bramki z obszaru pola karnego. Mecz, który obfitował w najmniejsze emocje spośród wszystkich czwartkowych spotkań, zakończył się bezbramkowym remisem.

Skład Japonii: Kawashima; Uchida, Yoshida, Konno, Nagatomo; Hasebe (Endo, 46'), Yamaguchi; Okubo, Honda, Okazaki; Osako (Kagawa, 57').

Skład Grecji: Karnezis; Torosidis, Manolas, Sokratis, Cholevas; Katsouranis, Maniatis, Kone (Salpingidis, 81'), Fetfazidis (Karagounis, 42'), Samaras; Mitroglou (Gekas, 35').

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1748)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze