Real wyrównuje stan rywalizacji

Tomek Jędrzycki

22 czerwca 2014, 10:20

FCBarcelona.es

7 komentarzy

Real Madryt CF

RMA

Herb Real Madryt CF

87:78

Herb Real Madryt CF

FC Barcelona Basket

W przeciwieństwie do pierwszego spotkania słabe wejście Barçy w mecz nie pozwoliło drużynie Pascuala na odniesienie zwycięstwa. Zespół Pablo Laso przez większą część pojedynku prowadził na tablicy wyników. We wtorek o godzinie 19:15 trzecie spotkanie w Palau Blaugrana.

Real Madryt pokonał Barçę w drugim meczu finału 87:78 i wyrównał stan rywalizacji. Gospodarze przez większość spotkania prowadzili na tablicy wyników, jednak Blaugrana zbliżyła się do rywali w trzeciej i czwartej kwarcie, ale nie była w stanie odwrócić losów tego meczu, który skomplikował się od samego początku. Jednak część pracy została wykonana, ponieważ głównym celem było opuścić Madryt z co najmniej jednym zwycięstwem w dwóch pojedynkach.

Real narzuca rytm gry

Bez rozgrywania jakiegoś niezwykłego meczu Real Madryt był lepszy od Barçy od pierwszej minuty. Wynik 7:2 od pierwszych chwil dawał znak, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie i tylko Navarro był w stanie nawiązać walkę po dwóch trójkach. Świeżość i skuteczność w pierwszej części gry nie były obecne po stronie Barcelony i Real prowadził 10 punktami po pierwszej kwarcie, 24:14.

Nie czując się komfortowo, Barça cały czas była w grze dzięki punktom Navarro, Abrinesa i Olesona (28:22). Real podkręcił tempo, a Mejri zdominował grę pod koszem i podwyższył prowadzenie gospodarzy, 40:30, którzy do tego czasu byli lepszym zespołem. Punkty z ponowienia i straty były bolączką drużyny Pascuala.

Obrona strefowa kluczem do odrobienia strat

Po przerwie Barça zanotowała najlepszy moment w końcowej fazie trzeciej kwarty. Mimo tego, że gospodarze dzięki Rudy'emu dwukrotnie zwiększyli różnicę do piętnastu punktów (52:37 i 54:39), to obrona strefowa Katalończyków w połączeniu ze skuteczną grą zewnętrzną i wewnętrzną spowodowała serial punktowy 12:4 i zbliżenie się do rywala, 51:56. Kwarta zakończyła się wynikiem 58:51 na korzyść gospodarzy, którzy wymusili kilka fauli w słabszym momencie.

Duet Barçy przywraca nadzieję

Kiedy na dziesięć minut przed końcem Barça zbliżyła się do rywala po trójce Olesona (54:58), Madryt przeprowadził run 11:3, który przełamał mecz. Wynik 69:57 zmusił Pascuala do wzięcia czasu. Oleson i Navarro dzięki trójce zmniejszyli straty na pięć minut przed końcem, 67:73.

Real nie daje sobie wydrzeć zwycięstwa

Madryt ponownie zwiększył prowadzenie do 12 punktów po kilku błędach w ataku Barçy (79:67). Pascual poprosił o czas i zachęcił swoich zawodników, którzy na dwie minuty przed końcem zmniejszyli różnicę, 74:80, jednak trójka Dardena ostatecznie rozstrzygnęła drugi mecz w serii, w którym Blaugrana była w grze do końca, ale Real zdołał utrzymać przewagę punktową (87:78).

Maciej Lampe na pewno nie może zaliczyć tego spotkania do udanych. Polak przebywał na parkiecie przez 10 minut i w tym czasie zdobył zaledwie dwa punkty, co spowodowane było słabą skutecznością rzutową, 1/5 w rzutach za dwa punkty (20%) i 0/3 w rzutach zza linii 6,75.

Real Madryt, 87
FC Barcelona, 78

RM (24+16+18+29): Llull (4), Fernández (17), Darden (12), Mirotić (4), Bourousis (12) -pierwsza piątka-; Reyes (10), Díez (0), Rodríguez (12), Carroll (5), Slaughter (0), Mejri (11).

FCB (14+16+21+27): Huertas (11), Navarro (15), Papanikolaou (2), Nachbar (7), Tomić (4) -pierwsza piątka-, Dorsey (5), Sada (6), Abrines (2), Oleson (17), Lorbek (7), Lampe (2).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze