Transfer Marquinhosa do Barçy utknął w martwym punkcie. Wszystko przez to, że brazylijski stoper, którego usługami interesuje się Blaugrana, od czwartku przebywa ze swoją drużyną na obozie przygotowawczym w Austrii.
Najlepszą ilustracją dla obecnego stanu operacji transferowej Marquinhosa może być jedno ze zdjęć, udostępnione przez PSG na oficjalnej stronie internetowej: zawodnik relaksuje się w wannie, wypełnionej po brzegi lodem.
Zarówno prezydent klubu, Josep Maria Bartomeu, jak i dyrektor sportowy, Andoni Zubizarreta, zdążyli jednak wcześniej uspokoić kibiców, mówiąc, że lato jest długie.
W międzyczasie Marquinhos z odległości śledzi poczynania swych kolegów w brazylijskiej reprezentacji na mundialu, w którym mógłby uczestniczyć bezpośrednio zamiast oglądać go w telewizji na obozie w Austrii. Jednak trener PSG, Laurent Blanc, nie dawał mu zbyt wielu szans na pokazanie umiejętności. Sam zawodnik, wspólnie ze swoim rodakiem, Lucasem Mourą, który również pozostał w domu przez zbyt małą liczbę szans na boisku, nakręcili w ostatni piątek filmik, na którym widać, jak w pokoju hotelowym wspólnie z ogromną pasją nucą hymn swojego kraju odgrywany przed spotkaniem ćwierćfinałowym Brazylii z Kolumbią. Nagranie z hotelu, w którym od dziesięciu dni na obozie przygotowawczym przebywa drużyna PSG, można zobaczyć na oficjalnym profilu Lucasa Moury w serwisie Instagram.
Mundialowy duet stoperów, David Luiz i Thiago Silva
Dla Marquinhosa mundial w Brazylii może dać kolejny argument za tym, że w najbliższym sezonie o grę w barwach PSG może być mu jeszcze trudniej: jeżeli w poprzedniej kampanii był zmiennikiem Aleksa Costy, który zdecydował się na transfer do AC Milanu, co będzie w następnym, kiedy duet stoperów tworzyć będą dwaj znakomicie prezentujący się na turnieju w Kraju Kawy David Luiz i Thiago Silva?
Komentarze (109)