Już w czwartek na Półwyspie Apenińskim pojawiły się plotki, które wydawały się nieprawdopodobne. W obliczu niemożliwości sprowadzenia Higuaína Barcelona miała wykazać swoje zainteresowanie innym graczem Napoli – José Callejónem.
Informacja ta wydawała się całkowicie zmyślona, jednak jeżeli zwrócimy uwagę na słowa prezydenta włoskiego klubu, Aurelio De Laurentiisa, traci ona na swojej absurdalności.
De Laurentiis udzielił wywadu dla Corriere dello Sport, w którym rozmawiano na temat rynku transferowego. Kiedy prezydent Napoli został zapytany o Callejóna, odpowiedział: „Barcelona oraz Atlético chciały sprowadzić tego zawodnika, ale ja nie pozwolę mu odejść. Nie mam zamiaru go sprzedawać”. Deklaracja ta z pewnością zaskakuje, ponieważ wydaje się bardzo nieprawdopodobne, aby kataloński klub rzeczywiście pytał o byłego piłkarza Espanyolu i Realu Madryt.
W tym samym wywiadzie prezydent Napoli wypowiedział się na temat pogłosek, według których Gonzalo Higuaín miałby zmienić otoczenie: „On posiada ważne walory. Jest dobrze wychowanym chłopakiem, który nigdy nie powoduje problemów. Ale proszę was, czy naprawdę sądzicie, że człowiek taki jak ja, który stworzył setki filmów, nie potrafiłby podpisać dobrego kontraktu? Rok temu, kiedy Higuaín został przez nas kupiony, w jego kontrakcie zawarta została klauzula odejścia wynosząca 100 milionów euro”.
Komentarze (55)