Nowy rozgrywający FC Barcelony jest przygotowany do podjęcia wyzwania, jakim jest odniesienie sukcesu w Palau Blaugrana.
Przyjście do Barçy Tomasa Satoransky’ego jest jednym z najważniejszych ruchów na rynku transferowym w Lidze Endesa. Gra w Palau Blaugrana w kolejnym sezonie jest wyzwaniem dla młodego gracza.
„To jest bardzo ważny krok, ponieważ stałem się zawodnikiem jednego z najlepszych zespołów na kontynencie i będę miał możliwość gry w Eurolidze", powiedział w wywiadzie dla Diario de Sevilla.
Rozgrywający, który musi jeszcze przejść testy medyczne w klubie, skorzystał z okazji, aby wyjaśnić powody swojego odejścia z Sevilli, podkreślając ambicję przeskoczenia kolejnych etapów w jego zawrotnej karierze. „Wiedziałem o zainteresowaniu wielu klubów, ale ja po prostu chciałem grać w Eurolidze. Gdy dowiedziałem się, że chce mnie Barcelona, uznałem ją za priorytet. I będę tam grał przez następne dwa lata", wyjaśnia.
Rozgrywający powiedział także, co będzie najważniejszym aspektem do poprawy w nowym etapie pod wodzą Xaviego Pascuala. „To będzie ważne, aby rozwijać się w kierunku gry zespołu, ponieważ to pierwszy raz, kiedy będę grał na tak wysokim poziomie po obu stronach parkietu. Moi nowi koledzy są gwiazdami i powinienem być liderem, co już pokazałem, ale z młodszymi zawodnikami, a to jest łatwiejsze", powiedział.
Presja? Satoransky chętnie będzie z tym żył. „To miało wpływ na moją decyzję, aby przejść do klubu, gdzie odpowiedzialność jest nieustanna. Jestem gotowy z tym żyć, bo lubię rywalizować i lubię wyzwania", powiedział.
NBA na horyzoncie
O swojej ewentualnej przyszłości w NBA i wybraniu Barçy a nie Washington Wizards, Satoransky powiedział, że chce grać w Eurolidze.
„Rozmawiałem z prezydentem Wizards i wyjaśniłem swoje powody, dlaczego wolałbym zostać tutaj. Przyznaję, że to trudna decyzja, ale nie żałuję. Nie chcę przejść do świata, w którym nie jestem jeszcze gotowy do rywalizacji. A może i jestem, ale zawsze robię to, co podpowiada mi moje serce, a ja chciałem pozostać w Europie i grać w Eurolidze", przyznał.
Komentarze (2)