Jordi Masip bronił w pierwszej, a ter Stegen w drugiej połowie wczorajszego sparingu z Recreativo. Żaden z nich nie miał jednak wystarczająco dużo okazji, by się wykazać.
Zwycięzcy Trofeo Colombino nie mieli po meczu zbyt wielu tematów do dyskusji, zwłaszcza w kwestii pracy bramkarzy. Debiut ter Stegena był jedyną atrakcją tego niezwykle spokojnego wieczoru, zarówno dla Jordiego Masipa, jak i dla zawodnika z Niemiec.
Luis Enrique najpierw dał szansę Masipowi. Bramkarz pochodzący z Sabadell nie musiał właściwie ani razu interweniować, a jedynie kilka razy kopnąć piłkę. Niemalże to samo można by powiedzieć o ter Stegenie. Były golkiper Borussii Moenchengladbach miał jednak więcej kontaktów z piłką i kilka niebezpiecznych sytuacji do wyjaśnienia, ale poradził sobie bezbłędnie.
Być może w kolejnym meczu towarzyskim, z OGC Nice 2 sierpnia, zarówno Masip, jak i ter Stegen będą mieć okazję, by pokazać swoje umiejętności między słupkami.
Komentarze (39)