Niektórzy członkowie zarządu chcą sprzedaży Messiego

Krzysztof Majewski

24 lipca 2014, 21:46

madrid-barcelona.com

575 komentarzy

Część zarządu Barcelony, która wciąż stanowi mniejszość, ale z biegiem czasu staje się coraz liczniejsza, podaje w wątpliwość przyszłość Leo Messiego na Camp Nou. Wśród członków tej grupy zaczęła szerzyć się idea, iż klub popełnił błąd, odrzucając oferty za Argentyńczyka. Jego występ na mundialu pozostawił po sobie wiele pytań, a wiele osób uważa, że najlepsza wersja La Pulgi jest już za nami.

Końcówka sezonu w wykonaniu Leo Messiego oraz całej Barçy była rozczarowująca. Argentyńczyk nie był liderem, który w trudnych momentach brał odpowiedzialność na swoje barki, a porażki w decydujących starciach Pucharu Króla, Ligi oraz Ligi Mistrzów były związane z jego boiskową apatią. Mimo to jeszcze w maju istniało przekonanie, bądź też tylko nadzieja, że Leo oszczędza się na mistrzostwa świata w Brazylii. Jednak występ Argentyńczyka na mundialu nie różnił się zbyt wiele od tego, co mogliśmy obserwować podczas ostatnich miesięcy jego gry w klubie.

Wiele osób zapewne czuło się źle z myślą, że po rozczarowującym sezonie w Barcelonie Messi to co ma najlepszego rezerwuje na mundialowy występ z Argentyną. Tamta teoria pozwalała jednak wierzyć, że po zakończeniu brazylijskiego turnieju Leo będzie wciąż taki sam i w następnych sezonach barcelonismo znów będzie mogło cieszyć się jego magiczną grą. Jednak wizerunek Argentyńczyka na brazylijskich boiskach nie napawa optymizmem i zaczyna nasuwać myśli, że stracił on swoją magię, która sprawiała, iż był dla rywali piłkarzem nie do osiągnięcia. Może dlatego Luis Enrique, świadomy utraty przez Messiego atutów fizycznych, ma zarezerwowaną dla niego inną funkcję, w której miałby się odnaleźć. Szkoleniowiec Barcelony widziałby Argentyńczyka bardziej u boku Xaviego, gdzie mógłby wykorzystać jego świetne umiejętności tworzenia groźnych sytuacji, aby to inni, Neymar oraz Luis Suárez, byli odpowiedzialni za ich wykańczanie.

Wśród zarządu wytworzyła się polemika, gdyż jego część uważa, iż klub popełnił duży błąd, odrzucając oferty, jakie w maju pojawiły za argentyńskiego cracka. Wśród nich znajdowała się propozycja PSG, który był w stanie zapłacić nawet 200 milionów euro. W chwili obecnej wydaje się mało prawdopodobne, aby ktoś zbliżył się do takiej sumy, pamiętając, że oprócz kwoty transferu trzeba doliczyć jeszcze około 50 milionów brutto rocznie (mniej więcej tyle płaci Barcelona Argentyńczykowi), jakie miałby inkasować Messi.

Media z Madrytu rozpowszechniają informację, że w Barcelonie Leo stracił motywację, lecz nie w tym tkwi problem. Z reprezentacją Argentyny Messi był ogromnie zmotywowany, a mimo to nie było widać różnicy pomiędzy jego grą w klubie a w kadrze. Problem polega na tym, że La Pulga doświadczył niepokojącego spadku formy fizycznej, którą trzeba teraz odzyskać. Właśnie to będzie głównym wyzwaniem i celem Luisa Enrique – odzyskać najlepszą fizyczną wersję Messiego… jeżeli ten zaakceptuje wyzwanie i podejmie treningi od nowa, tak jakby był debiutantem, aby znów być tym, kim był zawsze. Niepokoi również fakt, że wspomniany drastyczny regres formy fizycznej Argentyńczyka nastąpił w momencie, gdy Juanjo Brau zniknął z jego otoczenia. Brau był jego aniołem stróżem, który utrzymywał go w formie, troszczył się o jego muskulaturę, przygotowanie fizyczne oraz sposób odżywiania się. Leo zdecydował się na rozstanie z Hiszpanem i od tego momentu jego forma fizyczna uległa znacznemu pogorszeniu.

Prezydent Barçy Josep Maria Bartomeu jest osobą, która przewodzi grupie uważającej, iż Messi powinien pozostać w klubie. Jednym z powodów takiej postawy jest pewnie świadomość, że sprzedaż Argentyńczyka byłaby decyzją na tyle niepopularną wśród kibiców Barcelony, iż Bartomeu nie byłby w stanie nawet przez pięć minut utrzymać piastującego obecnie urzędu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (575)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze