Jak podaje dziś Sport, transfer belgijskiego obrońcy wydaje się bardzo skomplikowany po tym, jak sam zawodnik oznajmił, że nie zamierza ruszać się z Tottenhamu.
Jan Vertonghen postanowił osobiście uciąć wszystkie plotki łączące go z FC Barceloną. Pochodzący z Belgii środkowy obrońca jest szczęśliwy na White Hart Lane i nie odczuwa potrzeby zmiany otoczenia. Piłkarz potwierdził to, udzielając wypowiedzi rodzimej stacji radiowej Radio 1: „Chyba nie muszę mówić, że chcę zostać w Tottenhamie”.
Szkoleniowiec Spurs Mauricio Pochettino uważa Vertonghena za fundament formacji obronnej swojej drużyny i poprosił władze klubu, aby zrobiły wszystko w celu zatrzymania zawodnika. I tak też się stało. Władze Tottenhamu zaoferowały piłkarzowi nowy, pięcioletni kontrakt, w ramach którego zawodnik będzie otrzymywał 45 tysięcy funtów tygodniowo. „Zostały mi jeszcze cztery lata kontraktu. Zaoferowano mi nową umowę na pięć lat, co jest dla mnie wspaniałym dowodem zaufania”, powiedział Vertonghen.
I tak transfer Belga stał się praktycznie niemożliwy dla Barcelony, a klubowy zarząd będzie musiał kontynuować poszukiwania wzmocnień w linii obrony gdzie indziej. Pomimo że sprowadzony przed kilkoma dniami Mathieu będzie grał jako środkowy obrońca, dyrekcja sportowa planuje jeszcze jedno wzmocnienie na tę pozycję. Jednak lista nazwisk staje się coraz krótsza…
Vertonghen: Pragnę pozostać w Tottenhamie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (102)