Nowy bramkarz Barcelony, Claudio Bravo, wypowiedział się na łamach Catalunya Ràdio. Chilijski portero czuje się pewnie w nowym klubie i jak zapewnia, „nigdy nie był zmiennikiem przez cały sezon”.
„Zawsze zaczynałem z tej samej pozycji co mój kolega, ale ostatecznie to ja grałem regularnie”, tłumaczył Bravo na antenie katalońskiego radia. „Wszyscy trzej bramkarze startują z tej samej pozycji i mają równe szanse na grę w podstawowym składzie. Rywalizacja w Barcelonie jest zdrowa i musi tak być”.
Pochwały w stronę Masipa i ter Stegena
Zapytany o charakterystykę swoich rywali pod kątem walki o miejsce w składzie Barçy Luisa Enrique, powiedział: „Ter Stegen bardzo mnie zaskoczył. To wielki bramkarz. Co więcej, już nauczył się trochę hiszpańskiego”.
Jeśli chodzi o Jordiego Masipa, podkreślił, że „ma świetne warunki. Dobrze zna otoczenie i wie, jak funkcjonują niektóre sprawy. To duża zaleta”.
„Moja żona cieszyła się bardziej niż ja”
Claudio Bravo powiedział również iż, nie sądzi, aby Luis Enrique mógł wprowadzać takie rotacje, jeśli chodzi o bramkarzy, jak to robił w Barcelonie B.
Zmieniając temat, podkreślił, że dobrze pamięta moment, gdy otrzymał telefon z Barcelony. „Byłem wtedy w hotelu z moją żoną. Mój agent przekazał mi połączenie i powiedział: „ Dzwonią z Barcelony, chcą z tobą rozmawiać. Moja żona bardzo się ucieszyła, nawet bardziej niż ja”.
Gol w meczu przeciwko Nàstic
Claudio Bravo przypomniał również, jak przed czterema laty podszedł do rzutu wolnego w meczu przeciwko Nàstic i trafił do siatki. „Bronił wtedy Ruben. Lilo był pierwszym trenerem, który nakazał mi wykonywanie rzutów wolnych. Czy będę robił to w Barcelonie? Nie sądzę, abym otrzymał taką szansę”. Przy okazji Bravo wpsomniał również, że od dziecka był egzekutorem rzutów karnych.
Poniżej prezentujemy wideo z pamiętnego gola.
Komentarze (67)