Dani Alves, podobnie jak Neymar, Mascherano i Messi, powrócił wczoraj z urlopu po Mistrzostwach Świata w Brazylii i dołączył do drużyny. Jego przybycie było bardzo wyczekiwane, gdyż spodziewano się, że spotka się on z Luisem Enrique i Andonim Zubizarretą, żeby porozmawiać o swojej przyszłości w katalońskim klubie.
Mimo posiadania ważnego jeszcze przez rok kontraktu Alves nie może czuć się pewnie, gdyż wiele osób uważa, że jego czas w Barcelonie dobiegł już końca i niezbędna jest odważna decyzja o zakończeniu współpracy z piłkarzem.
Klub bardzo szanuje zawodnika, lecz uważa się, że postępująca obecnie zmiana cyklu, idąca w parze ze zdecydowanymi i odważnymi zmianami w składzie, powinna objąć także Brazylijczyka. Zdają się o tym świadczyć ruchy na rynku transferowym poczynione przez Barcelonę, a mianowicie żywe zainteresowanie Juanem Guillermo Cuadrado – zawodnikiem o bardzo podobnym do Alvesa profilu piłkarskim i stylu gry.
Póki co ani przedstawiciele klubu, ani otoczenie zawodnika nie potwierdzają, że doszło do jakiegokolwiek spotkania. Jednocześnie w szatni spekuluje się, że Brazylijczyk zdecydował o pozostaniu w klubie jeszcze na rok, zdając sobie sprawę z tego, jak wielu jest zwolenników jego odejścia oraz że może mieć problem z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie.
Ze swej strony Barça zaakceptuje każdą decyzję Alvesa, nawet jeśli za rok miałby on stać się wolnym zawodnikiem i odejść za darmo.
Komentarze (175)