Spotkanie z HJK Helsinki było bez wątpienia najlepszym występem Barcelony Luisa Enrique w pretemporadzie. Zabójczy początek sprawił, że już po 24 minutach było 4:0. Dwa gole zdobył Munir El Haddadi, a po jednym dołożyli Sergi Roberto i Gerard Piqué. W drugiej części gry Barça dobiła rywala trafieniami Marca Bartry i Sandro.
Można powiedzieć, że to tylko sparing z HJK Helsinki, ale trzeba przyznać, że pierwsze 45 minut podopiecznych Luisa Enrique było imponujące. Po trzech nieprzekonujących meczach towarzyskich Barcelona w końcu zdominowała rywala, a co najważniejsze była zabójczo skuteczna.
Barça prowadzenie objęła już w piątej minucie, kiedy piękne podanie Andrésa Iniesty strzałem z powietrza wykorzystał Munir El Haddadi. Nie minęło 180 sekund, a podopieczni Lucho podwyższyli na 2:0 za sprawą Sergiego Roberto. Warto dodać, że przy golu pomocnika Barcelony asystował wyróżniający się Munir.
Szybkie 2:0 nie ostudziło apetytów Barcelony. W 17. minucie ładnym dośrodkowaniem popisał się Rafinha, a do siatki strzałem głową trafił Munir, dla którego był to drugi gol w tym spotkaniu. W 24. minucie kolejną piękną akcję przeprowadził Rafinha. Hiszpan poradził sobie z czterema piłkarzami HJK Helskinki, odegrał do Pedro, a wszystko wykończył Gerard Piqué. Bez wątpienia zobaczyliśmy najlepsze 45 minut Barcelony w pretemporadzie, a na wyróżnienie zasłużyli przede wszystkim strzelec dwóch bramek, Munir El Haddadi, oraz Rafinha.
W przerwie Luis Enrique zdecydował się na dwie zmiany. Edgar lé zastąpił Gerarda Piqué, a Ivan Rakitić - Andrésa Iniestę. To właśnie chorwacki pomocnik w 49. minucie wykonał rzut wolny na wysokości pola karnego, a do siatki strzałem głową trafił Marc Bartra. Po piątej bramce Barcelona wyraźnie zwolniła tempo gry, a Lucho dokonał kolejnych roszad w składzie. Z boiska zeszli: Jordi Alba, Sergi Roberto, Rafinha, Munir oraz Sergio Busquets, a zastąpiła ich młodzież: Sergi Samper, Alex Grimaldo, Alen Halilović, Gerard Deulofeu oraz Sandro. Samych emocji i składnych akcji w porównaniu do pierwszej połowy było jak na lekarstwo. Barcelona przebudziła się w samej końcówce. W 80. minucie Pedro strzelił w poprzeczkę, a 120 sekund później Sandro podwyższył na 6:0, wykorzystując ładne podanie Rakiticia. Dla Chorwata była to druga asysta w meczu.
Nie ma najmniejszych wątpliwości, że po trzech słabych spotkaniach towarzyskich przeciwko Recreativo, Nicei i Napoli Barcelona w końcu błysnęła. Był to zdecydowanie najlepszy mecz podopiecznych Luisa Enrique w presezonie. Na duże brawa zasłużyli przede wszystkim Munir, Rafinha, a w drugiej odsłonie Ivan Rakitić. Dobry prognostyk przed sezonem? Niby tylko mecz towarzyski, ale widać, że z tygodnia na tydzień ten projekt nabiera kształtów.
Komentarze (1349)