Po porannym treningu w konferencji prasowej udział wziął prawy obrońca Barcelony, Dani Alves.
Plotki
„Zawsze były obecne, przyzwyczaiłem się do nich. To coś, co sprawia, że jestem silniejszy. Wszystkie te docinki czynią mnie lepszym. Myślę, że zasłużyłem na nieco szacunku. Rozegrałem tu wiele meczów i zdobyłem wystarczającą liczbę tytułów, by na to zasługiwać. Praca z Luisem Enrique to przyjemność. Sporo od nas wymaga, ale właśnie to mnie ekscytuje".
Odejdziesz z Barcelony?
„Przeżywam to każdego roku. Mam kontrakt do 2016 roku (umowa kończy się w 2015 roku, ale istnieje w niej klauzula umożliwiająca przedłużenie o 12 miesięcy - przyp. Makaj). Kiedy wcześniej mnie o to pytali, odpowiadałem, że muszę porozmawiać ze sztabem trenerskim. Powiedzieli, że na mnie liczą, a jeśli tak jest, to i ja liczę na nich. Za nami dwa słabe sezony, ale nie należy szukać winnych. Czasem wydaje mi się, że ponoszę winę za wszystko, co dzieje się w klubie. Owszem, kiedy coś idzie nie tak, biorę część tej winy na siebie i to sprawia, że chcę dalej tu grać i pracować. Im mniejsze oczekiwania, tym większą dumę odczuwam. Teraz stajemy w obliczu nowego wyzwania. To mnie napędza".
Krytyka
„Było tego trochę i ze strony klubu, i ze strony kibiców. Jestem za wszystko odpowiedzialny, ponieważ przyzwyczaiłem ludzi do gry na pewnym poziomie. Jeśli prezentuję się gorzej, publiczność ma prawo ode mnie wymagać".
Wątpliwości odnośnie postawy zarządu
„Jasne, że miałem wątpliwości. Cenię sobie szczerość. Jeśli uważają, że nie jestem w stanie wnieść niczego nowego do drużyny, powinni mi o tym powiedzieć".
Pierwszy mecz w lidze
„Myślę, że przystępujemy do niego przygotowani. Mamy wiele pomysłów, teraz musimy przełożyć je na praktykę".
Real Madryt
„Nie boję się tej rywalizacji. Zawsze mieli nasz szacunek, niezależnie od zawodników, ale nie boję się nikogo. Szacunek i strach to dwie różne sprawy. Musimy z nimi walczyć".
Sankcje ws. Suáreza i Barcelony
„To nie moja sprawa, mam wystarczająco własnych problemów. Moją opinię zachowam dla siebie, bo w przeciwnym wypadku mógłbym nieźle namieszać".
Luis Suárez
„Potrzebujemy złych gości, bo w przeciwnym razie wszystko spada na moje barki (śmiech). To ja zawsze odgrywałem rolę złego policjanta".
Douglas
„To świetny piłkarz. Oby Barcelona go zakontraktowała".
Neymar
„Każdego dnia coraz lepiej rozumie się z Leo na boisku. Jestem pewny, że ten sezon będzie lepszy w jego wykonaniu".
Gwizdy
„Są dla mnie jak zastrzyk adrenaliny. Wyzwaniem dla mnie jest ciągła poprawa mojej gry. Jestem jednym z tych, którzy pracują najciężej. To, co robię poza treningami, to moja sprawa. Filmy wideo i tym podobne - jeśli komuś się nie podoba, nie musi ich oglądać. Nie płacą mi za liczbę fanów śledzących moje wpisy".
Kto ponosi winę za zeszły sezon?
„Nie zasłużyliśmy na nic, więc niesprawiedliwe byłoby wygranie jakiegokolwiek tytułu. To my jesteśmy winni, nie Tata, który jest wielkim trenerem i wspaniałym człowiekiem. Miniony sezon był mieszaniną wszystkiego, ale to my jesteśmy winni, a skoro ludzie wierzą w coś innego... Radziłbym kupować gazety tylko po to, by oglądać zdjęcia. Niekoniecznie trzeba wierzyć w to, co jest w nich napisane".
Komentarze (209)