Claudio Bravo pojawił się dziś na konferencji prasowej, by wypowiedzieć się na bieżące tematy związane z klubem.
Jak się czujesz w roli bramkarza Barcelony, czujesz się już zawodnikiem pierwszego składu? Jakie zauważyłeś różnice w porównaniu do Sociedad?
Abstrahując od samej gry, jest dużo więcej zmian. Stadion, medialność, poziom gry, porządek taktyczny, posiadanie piłki… W tym okresie naprawdę nastąpiło u mnie wiele zmian. Od pierwszego dnia czuję się tak samo, trenuję, by grać w pierwszym składzie i się tam zadomowić.
Czy twój występ w pierwszym składzie przeciwko Elche oznacza, że będziesz pierwszym bramkarzem w ciągu sezonu? Luis Enrique mówił ci coś na ten temat?
Nie, nie powiedział nam, kto będzie grał lub nie, aczkolwiek jestem spokojny. Staram się grać jak najlepiej, by otrzymywać szanse na kolejne występy. Wszyscy zawodnicy mają to w głowach.
Jako bramkarz nieprzyzwyczajony do tego, że twoi obrońcy grają 40 metrów od ciebie, co sobie pomyślałeś, gdy widziałeś biegnącego napastnika i faul Mascherano?
Z reprezentacją Chile gramy w podobnym stylu, stosujemy wysoki pressing. Tutaj jest to jeszcze bardziej widoczne. Jednak muszę się adaptować i dostosować mój sposób gry.
Luis Enrique mówił, że będzie informował zawodników o składzie na 1,5 godziny przed meczem. W twoim przypadku było tak samo, czy wiedziałeś wcześniej, że zagrasz?
O składzie dowiadujemy się 1,5 godziny przed spotkaniem. Wszyscy, również bramkarze.
Dużo pracujecie nad obroną przy stałych fragmentach gry? Wolisz krycie strefowe czy indywidualne?
Zawsze trzeba pracować nad stałymi fragmentami, zarówno w ofensywie, jak i w defensywie, bo to są metody, dzięki którym możesz otworzyć wynik meczu. Mnie odpowiadają oba sposoby krycia, obrońca musi czuć się wygodnie. Jest to aspekt, nad którym dużo pracujemy.
Co cię najbardziej zaskoczyło w Barcelonie jako klubie i czy było tak, jak się spodziewałeś?
Tak, było tak, jak oczekiwałem. Najbardziej mnie zaskoczyło przyjęcie przez ludzi, którzy pracują wokół nas, którzy starają się jak najszybciej wprowadzić cię w kwestie związane z klubem. Również koledzy są bardzo mili, przez te 1,5 miesiąca czułem się świetnie na poziomie osobistym.
Jako bramkarz jesteś wdzięczny za to, że grasz z Messim w drużynie, a nie przeciwko niemu?
Tak, jestem za to wdzięczny, posiadanie Messiego w drużynie to zupełnie co innego. Gdy jest twoim rywalem, jest inaczej, gdy grasz przeciwko najlepszemu na świecie, inaczej podchodzisz do meczu.
Sądzisz, że przerwa na mecze reprezentacji to pewna przeszkoda dla ciebie i innych reprezentantów?
To trochę zależy od odległości. Mnie czeka daleka podróż i na pewno to ma wpływ. Mamy mecz w Stanach Zjednoczonych, inni piłkarze mają krótszy dystans do pokonania. Jeśli nie będzie kontuzji, to nie będzie problemu.
Jak się podchodzi do takiego meczu jak z Elche, w którym wiesz, że będziesz miał mało interwencji, ale za to decydujące?
Tutaj rzadziej napastnicy tworzą akcje i muszę być skoncentrowany maksymalnie podczas każdej akcji w meczu.
Dla ciebie, tak jak dla prezydenta, głównym rywalem w walce o tytuł jest Atlético? Czy jak dla kibiców, Real?
Atlético i Real. To bardzo silni rywale. Atléti wciąż prezentuje swoją tożsamość, a Real ma świetnych zawodników. My musimy się skupić na sobie i pracować tak dalej.
Głównymi bohaterami okna transferowego byli bramkarze. Sądzisz, że Keylor Navas może zagrozić Ikerowi Casillasowi i wskoczyć do pierwszego składu?
To był mundial bramkarzy, coś nietypowego. Wszyscy bramkarze rywalizują, aby utrudnić wybór trenerowi. Nie jest moją rolą odnosić się do tego, co się dzieje poza Barceloną.
Jedno z głośnych nazwisk po pierwszym meczu to Munir El Haddadi. Jak oceniasz od wewnątrz tego chłopaka, dokąd może dotrzeć?
Nie zaskoczyła mnie gra Munira, bo patrzymy na niego każdego dnia. Ma umiejętności i możliwości, aby zajść bardzo daleko.
Jak układa ci się współpraca z Masipem i ter Stegenem?
Relacja między trzema bramkarzami jest świetna. Mamy dobrą rywalizację i to podnosi poziom. Poza tym dobrze nam się współpracuje.
Co sobie myślałeś podczas 90 minut z Elche, kiedy nie miałeś za dużo pracy?
Przez głowę bramkarza przechodzi wiele myśli. Choćby ta sytuacja z kotem lub gdy drużyna strzela bramkę. Szukam spokoju i staram się komunikować z kolegami, aby się za bardzo nie relaksowali, bo każdemu bramkarzowi zależy na czystym koncie.
Czy otrzymujesz jakieś rady od Unzúe?
Rozmawiamy o wielu rzeczach. Również o ustawianiu się, sposobie gry. On jest bardzo zaangażowany w kwestie taktyczne i dlatego codziennie rozmawiamy z nim na boisku, dużo nam doradza.
Komentarze (39)