Leo Messi powróci dziś wieczorem na stadion, który nie kojarzy mu się najlepiej. Ma to związek z kontuzją mięśniową, której Argentyńczyk doznał w trakcie spotkania ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów na Parc des Princes i z którą nie mógł się uporać do końca ubiegłego roku.
To właśnie na stadionie Paris Saint-Germain 2 kwietnia 2013 roku miała swój początek czarna seria Leo Messiego, której zakończenie przysporzyło Argentyńczykowi sporo trudności. Wówczas podczas ćwierćfinałowego pojedynku Ligi Mistrzów z PSG doznał on kontuzji mięśnia dwugłowego w prawej nodze. Kontuzji, której wyleczenie okazało się trudniejsze niż pierwotnie myślano, gdyż trwało to długie miesiące. Zanim to jednak nastąpiło, Messi zdecydował się wystąpić w rewanżu, wyraźnie utykając. Sama obecność Leo, który pojawił się na boisku w drugiej połowie przy jednobramkowym prowadzeniu PSG, wystarczyła, by zasiać niepokój w szeregach rywala, który wystraszony pojawieniem się na boisku argentyńskiego cracka pozwolił Pedro na strzelenie wyrównującego i w konsekwencji dającego zwycięstwo w dwumeczu gola.
Dziś Messi powraca na swój pechowy stadion w zupełnie innej formie, z szerokim uśmiechem wymalowanym na twarzy. Właśnie takiego, jakim chcemy go widzieć, strzelającego i asystującego przy bramkach drużyny. Czynienie innych szczęśliwymi jest dla niego bezcenne. Nie inaczej było w trakcie podróży Barçy do Paryża, w czasie której Messi był jedną z najbardziej rozchwytywanych osób.
Wśród osób obecnych na pokładzie samolotu lecącego do stolicy Francji znalazło się wielu członków rodzin zawodników. Byli to między innymi rodzice Xaviego Hernándeza, którzy latają z drużyną na każdy mecz wyjazdowy w Lidze Mistrzów. Do Paryża pojechały również żona, matka i jedna z sióstr Luisa Enrique. Innymi zawodnikami, którzy nie będą musieli narzekać na samotność w Paryżu, są Pedro, któremu towarzyszą żona i synek Bryan, oraz Busquets ze swoją partnerką. Do samolotu wsiadła również wybranka Xaviego Hernándeza.
Jednak największą część delegacji stanowią wysłannicy zarządu, na czele z prezydentem klubu, Josepem Marią Bartomeu. Towarzyszą mu wiceprezes ds. instytucjonalnych Carles Villarubi oraz wiceprezes ds. społecznych Jordi Cardoner. Na miejscu dołączył do nich Javier Faus, odpowiedzialny za sprawy ekonomiczne. Do Francji polecieli również Javier Bordas, Josep Ramon Vidal-Abarca, Silvio Elias, Jordi Moix oraz dyrektor obszaru piłkarskiego Raül Sanllehí, dyrektor ds. komunikacji Albert Montagut oraz jego zastępca Juanjo Castillo. W Paryżu do grupy dołączyli również rodzice Gerarda Piqué z jego synkiem, Milanem.
Komentarze (46)