Paco Jémez: Nikt nie może nam niczego zarzucić

Łukasz Lewtak

5 października 2014, 13:30

AS

27 komentarzy

Mimo porażki 0:2 z Barceloną, trener Rayo Paco Jémez był dumny z postawy swoich piłkarzy.

Załamanie rąk przy wyniku 0:2: „Nie zgadzam się. Nigdy nie załamaliśmy rąk. Tutaj jest to zabronione. Rozmawiamy o rywalizacji. Barcelona wygrała, ponieważ jest bardzo dobra, jednak my grając w dziesiątkę, biegaliśmy jak szaleni. Mieliśmy bardzo dobrą dynamikę. Gdy traci się drugą bramkę, spotkanie staje się skomplikowane, jednak nie zauważyłem, abyśmy obniżyli intensywność”.

Oczekiwanie z tyłu: „Nie będziemy porównywać, czy to jest lepsze, czy gorsze. Wolę iść naprzód. Mogą ci wbić sześć goli, jeśli ustawisz się z tyłu. My szukamy najlepszego możliwego rezultatu. Nie cofamy się, ponieważ gorzej nam to wychodzi”.

Duma: „Przez pół godziny graliśmy bardzo dobrze. Trudno jest wygrać z Barceloną. Dwa lata temu strzelili nam sześć goli, innym razem cztery, dziś tylko dwa. Jest coraz lepiej. Chcieliśmy zdobyć bramkę, aby odzyskać radość, jednak nie byliśmy w stanie tego zrobić. Zrobiliśmy wszystko, aby zadowolić publiczność. Gra się po to, aby ludzie byli dumni, jednak nie potrafiliśmy wygrać z silnym przeciwnikiem. Rayo walczyło, a z jednym zawodnikiem mniej nadal stosowało pressing. Nikt nie może nam nic zarzucić. Wszystko, co się wydarzyło w tym meczu, nie spadnie na suchy grunt, ale posłuży nam do wygrania innego spotkania”.

Sędziowanie: „Nie rozmawiam o arbitrach, jednak sądzę, że było to czyste spotkanie, bez brzydkich fauli”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze