Podsumowanie Gran Derbi na gorąco przez dziennikarza Sportu Lluísa Mascaró:
Zaczęło się bardzo dobrze i skończyło się bardzo źle. Mecz zaczął się wspaniale od gola Neymara w trzeciej minucie, ale skończył się fatalnie z powodu remontady Królewskich. Barça przegrała na Bernabéu 3:1, a Madryt pokazał, że na obecną chwilę jest w znacznie lepszej formie. Szczególnie druga połowa w wykonaniu podopiecznych Luisa Enrique rozczarowała i rodzi wątpliwości co nowego pomysłu na ten zespół.
Porażka z Madrytem to druga przegrana w "trudnych" meczach Barçy w tym sezonie. Azulgrana przegrała z PSG w Paryżu w Lidze Mistrzów (3:2) i pokazała serię swoich braków szczególnie w obronie, które na Bernabéu tylko się pomnożyły. Absurdalny błąd Piqué i karny pozwoliły Cristiano Ronaldo wyrównać wynik i od tego momentu mecz był już pod kontrolą Królewskich.
Luis Enrique powinien przemyśleć ustawienie, które zrobił na Bernabéu. Było to odważne posunięcie, ponieważ wystawił najcięższą artylerię (Neymar, Messi i Luis Suárez), ale pomylił się, ponieważ nie miał kontroli nad spotkaniem. I w pojedynku od bramki do bramki Madryt widocznie przewyższył Barcelonę. Rekord Zarry także nie został pobity, ale to jest najmniej ważne. Najgorsze jest wrażenie, jakie pozostawiła po sobie drużyna. Trzeba jak najszybciej szukać rozwiązań.
Komentarze (179)