Nowy napastnik Barcelony otrzyma minuty w jutrzejszym spotkaniu o Superpuchar Katalonii, aby w dalszym ciągu oswajać się ze stylem Barçy oraz złapać odpowiedni rytm rywalizacji.
Z Santiago Bernabéu na Montilivi. Z ligowego Klasyku na derby w Superpucharze Katalonii. W ciągu zaledwie pięciu dni Luis Suárez weźmie udział w dwóch historycznych pojedynkach, co będzie dla niego chrztem w barwach Blaugrany w pełnym tego słowa znaczeniu. Po rozegraniu 69 minut w spotkaniu przeciwko Realowi Madryt, w meczu z Espanyolem Urugwajczyk ponownie będzie mógł pojawić się na murawie i lepiej zaznajomić się ze stylem swojej nowej drużyny.
Tym razem nie przewiduje się, aby bohaterami oraz głównymi aktorami spotkania byli Neymar oraz Messi, gracze wyjściowe jedenastki na Bernabéu. W Gironie Luis Enrique powinien postawić na zawodników, którzy otrzymywali od niego zdecydowanie mniej minut w obecnym sezonie. Mowa tutaj o takich piłkarzach jak Rafinha, Sandro czy Munir. Jedenastka Barcelony na to spotkanie nie będzie składała się głównie z zawodników na co dzień występujących w zespole Eusebio, tym samym asturyjski szkoleniowiec powinien wybrać pomiędzy piłkarzami zgłoszonymi do rozgrywek Ligi Mistrzów.
Lucho będzie mógł oczywiście liczyć na takich zawodników jak: Halilović, Diagne, Samper, Adama, Grimaldo oraz Ié, a także na Munira i Sandro, którzy ostatnimi czasy przebywają z pierwszym zespołem Barçy. Zmiany zajdą nie tylko w liniach ofensywnych. Piłkarze tacy jak Montoya, Douglas czy Sergi Roberto również mogą mieć okazję na otrzymanie swojej szansy. Trzeba mieć na uwadze fakt, iż w sobotę na Barcelonę czeka ligowe spotkanie z poprzednim klubem Luisa Enrique, Celtą Vigo, dlatego niektórzy gracze podstawowego składu mogą w ogóle nie otrzymać powołania na pojedynek z Espanyolem.
Asturyjczyk będzie liczył na udogodnienia tego meczu, w którym będzie można przeprowadzić aż do dziewięciu zmian. W przypadku wyniku remisowego po upływie regulaminowego czasu gry, zwycięzcę turnieju wyłonią rzuty karne, dzięki czemu nie dojdzie do rozegrania dodatkowych, niepotrzebnych minut. Tym samym potyczka z Espanyolem jest znakomitą szansą dla Luisa Suáreza, który w dalszym ciągu będzie mógł powracać do swojej optymalnej formy fizycznej. Na Bernabéu ujrzeliśmy dobrą wersję Urugwajczyka. Przede wszystkim w pierwszych 30 minutach spotkania, kiedy okupował pozycję Pedro, Suárez wyglądał naprawdę dobrze. Napastnik Barcelony przemieszczał się po całym boisku, pozostawiając jedynie prawą flankę. Przeciwko Realowi Suárez zagrał ze swobodą u boku Neymara oraz Messiego. Obaj piłkarze Blaugrany otrzymywali od swojego nowego kolegi ciekawe podania, a sam El Pistolero skupiał się bardziej na dogrywaniu aniżeli na samodzielnym kończeniu akcji strzałami.
Rotacje w bramce
Ten temat jest jedną z wielkich niewiadomych. Bravo jest bramkarzem występującym w lidze, zaś ter Stegen broni w Lidze Mistrzów. Wciąż jednak nie rozszyfrowano, kto będzie portero Barcelony w Superpucharze Katalonii. Jutro to Masip może otrzymać swoją szansę. Ostatnio Luis Enrique przypomniał, że wychowanek Barçy jest również brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz, dlatego pojedynek z Espanyolem wydaje się idealną okazją do skorzystania z jego usług oraz dania mu możliwości na wykazanie się swoimi umiejętnościami. Podczas presezonu Lucho wybrał Masipa na swojego pierwszego bramkarza, jednak kilka miesięcy później Katalończyk stał się trzecim portero Barcelony, co miało też związek z tym, że doznał on kontuzji, która zahamowała jego rozwój. Dla asturyjskiego szkoleniowca bramka nie jest miejscem, którego nie dotykają rotacje.
Komentarze (58)