Barça Luisa Enrique całkowicie zaprzecza staremu futbolowemu powiedzeniu, głoszącemu, iż wywalczenie rzutu rożnego jest niczym zdobycie połowy gola. Wystarczy jedynie rzucić okiem na statystyki z obecnego sezonu, aby zdać sobie sprawę, że Katalończycy są zespołem kompletnie bezproduktywnym, gdy mają piłkę ustawioną w narożniku boiska.
Podopieczni Lucho aż 96 razy wykonywali ten stały fragment gry w trakcie obecnego sezonu i ani razu nie byli w stanie pokonać bramkarza drużyny przeciwnej, co z pewnością jest zatrważającym faktem. Jeżeli rezultat ten porównamy z wyczynami odwiecznego rywala Barçy, Realu Madryt, dojdziemy do wniosku, że gra Katalończyków przy rzutach rożnych jest naprawdę tragiczna.
Podczas pierwszych dziesięciu kolejek trwającego sezonu La Liga Barcelona wykonała najwięcej rzutów rożnych ze wszystkich hiszpańskich zespołów. Chłopcy Lucho aż 77 razy ustawiali piłkę w narożniku boiska, jednak żaden z tych kornerów nie przyniósł efektu w postaci zdobycia bramki.
Dla porównania, drużyna Carlo Ancelottiego wykonała w lidze „zaledwie" 53 rzuty rożne, po których zdołała strzelić aż 6 bramek. Jedną z nich madrycki klub zanotował w bezpośrednim w starciu z Barceloną, a dokładniej mówiąc, zrobił to Portugalczyk Pepe, który uderzeniem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2:1. Na podkreślenie indolencji Barcelony przy kornerach trzeba zwrócić uwagę, że jedna z trzech bramek, jakie zdobyli w tamtym Klasyku gospodarze, padła po świetnej kontrze, która została zapoczątkowana po bardzo słabym wykonaniu przez Barçę właśnie tego stałego fragmentu gry.
W Klasyku to Barcelona znacznie częściej podchodziła do piłki ustawionej w narożniku boiska. Katalończycy aż dziewięciokrotnie wykonywali ten stały fragment gry, podczas gdy ich rywale zrobili to zaledwie trzykrotnie. Rezultat? Dziewięć kornerów Barçy – ani jednego gola. Trzy rzuty rożne Realu – jedna bramka.
Również mistrz Hiszpanii, Atlético, w obecnym sezonie wciąż w dużym stopniu korzysta z jednej ze swoich największych zalet z zeszłej kampanii, czyli gry przy stałych fragmentach. Chłopcy Diego Simeone specjalizują się głównie w wykańczaniu piłek dośrodkowywanych z narożnika boiska. Na dotychczasowym etapie rozgrywek La Liga Los Colchoneros mają na swoim koncie już 7 bramek zdobytych po rzutach rożnych. Jeżeli spojrzymy, że podopieczni Simeone wykonali ich w sumie 64, to łatwo policzymy, że blisko co dziewiąty korner kończy się dla Atlético golem.
W Lidze Mistrzów Barça wykonała 19 rzutów rożnych. Liderem tego rankingu jest londyńska Chelsea, która aż 25 razy pochodziła do piłki ustawionej przy chorągiewce.
Patrząc w przyszłość, zespół Luisa Enrique powinien zdecydowanie poprawić swoją boiskowa postawę w tym elemencie gry. Nie można zaprzeczyć, że to właśnie stałe fragmenty mogą zapewniać zwycięstwa w meczach i pozwalać na sięganie po wymarzone trofea. Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, niech zapyta o to
Komentarze (125)