Kolor czerwony, żółty i zielony meczu z Ajaksem

Gołąbka

6 listopada 2014, 10:36

Sport

102 komentarze

Słaba i niezorganizowana defensywa znów była jednym z największych problemów zespołu Luisa Erique w meczu z Ajaksem.

Czerwony: Dani Alves

Brazylijski obrońca nie miał wczoraj najlepszego dnia i rozegrał na Amsterdam Arenie przeciętne spotkanie. W pierwszych 45 minutach Barcelona z trudem powstrzymywała ataki Holendrów. Prawa strona, której powinien bronić Alves, stała się autostradą dla napastników Ajaksu, którzy wykorzystywali brak koncentracji Brazylijczyka i łatwo docierali pod bramkę ter Stegena. Był powolny zarówno w defensywie, jak i w ataku.

Żółty: Duet Bartra-Mascherano

Barcelona miała problemy nie tylko po prawej stronie. W pierwszych 45 minutach meczu cała defensywa znów była bolączką zespołu Luisa Enrique. Obrona nie była uporządkowana, a para Bartra-Mascherano wielokrotnie ulegała atakom młodych piłkarzy Ajaksu. Widać było, że nie są oni przyzwyczajeni do grania razem.

Z upływem czasu obaj czuli się coraz swobodniej i dzięki temu druga połowa była znacznie bardziej spokojna.

Marc Bartra wykorzystał także szansę od Luisa Enrique i wypracował akcję, której zwieńczeniem była pierwsza bramka Leo Messiego. Wychowanek walczył o piłkę do końca.

Zielony: Leo Messi

Leo Messi znów odegrał w drużynie kluczową rolę. Argentyńczyk był autorem dwóch bramek i mając 71 goli na koncie, dzieli z Raúlem Gonzálezem tytuł najlepszego strzelca Ligi Mistrzów.

La Pulga, tak jak cała drużyna, z upływem czasu czuł się na boisku coraz bardziej komfortowo. Wejście w mecz zajęło mu trochę czasu, jednak Messi, którego tak potrzebował zespół, wrócił.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (102)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze