Starcie tytanów w Stambule dla Barcelony

Tomek Jędrzycki

7 listopada 2014, 10:00

FCBarcelona.es

6 komentarzy

Fenerbahçe Ülker

Herb Fenerbahçe Ülker

78:80

Herb Fenerbahçe Ülker

FC Barcelona Basket

Katalończycy pokonali po ciężkim meczu ekipę Obradovicia. Postawa Brada Olesona w trakcie spotkania zarówno w ataku, jak i obronie pozwoliła drużynie Pascuala pozostać niepokonaną w grupie.

Wymęczone, ale ważne zwycięstwo na skomplikowanym terenie. Wielki mecz Olesona, Doellmana, Tomicia i Navarro doprowadził drużynę z Katalonii do triumfu. Wygrana w Stambule przeciwko Fenerbahçe nie była łatwa, jednak Barça Pascuala zrehabilitowała się za porażkę w Palau z Joventutem 78:80, odnosząc prestiżowe zwycięstwo w Turcji. Triumf ten pozwala Barcelonie nadal prowadzić w tabeli z bilansem 4-0. Blaugrana znacznie wyprzedza ekipę Obradovicia, która ma bilans 2-2.

Wyrównany mecz

W pierwszej części Barcelona i Fenerbahçe poszły na wymianę ciosów. Run 8:0 na korzyść Turków (12:8) spotkał się z odpowiedzią Barçy po wejściu Satoransky’ego (14:15). Chociaż Luka Zorić dominował w zbiórkach ofensywnych, to pierwsza część zakończyła się remisem 21:21.

W drugiej kwarcie drużyna Obradovicia miała sześć punktów przewagi (27:21) dzięki dobrej postawie w zbiórkach w obronie, ale Tomić i Oleson utrzymywali Barçę w grze, a Huertas trójką w ostatniej sekundzie pierwszej połowy doprowadził do remisu 41:41.

Oleson robi różnicę

Turcy zanotowali lepszy początek drugiej połowy (58:51), jednak Barça cały czas była w grze. Choć Blaugrana nie zgadzała się z decyzjami sędziów, to dzięki punktom Olesona, widocznego po obu stronach parkietu, oraz Doellmanoa przeprowadziła run 11:0. Trzecia kwarta zakończyła się przy wyniku 60:64.

W końcowych minutach główną rolę odegrali kluczowi gracze, w szczególności Oleson. Amerykanin zapewnił Blaugranie osiem punktów przewagi (64:72), co było kluczem do końcowego zwycięstwa. Fenerbahçe zmniejszyło nieco straty dzięki talentowi poszczególnych zawodników (70:75, 35. min.), ale drużyna Pascuala ponownie zwiększyła przewagę dzięki trójce Navarro (73:80). W końcowych minutach pełnych błędnych decyzji obu zespołów Turcy mieli jeszcze szansę na zwycięstwo. To się jednak nie udało i Barça wygrała ostatecznie 80:78.

Pascual: Jesteśmy bardzo zadowoleni

„To było ciężkie spotkanie, ale drugą połowę zagraliśmy znacznie lepiej niż pierwszą, choć w ciągu ostatnich kilku minut straciliśmy kontrolę. To był wspaniały moment, bo to był mecz tygodnia, wielkie starcie i jesteśmy szczęśliwi. Zobaczymy, co się stanie w przyszłości", powiedział Pascual na konferencji prasowej.

Maciej Lampe w tym spotkaniu przebywał na parkiecie przez 19 minut, notując w tym czasie 4 punkty i aż 8 zbiórek.

Fenerbahçe, 78
FCB, 80

Fenerbahçe (21+20+19+18): Sipahi (0), Hickman (9), Preldzić (11), Vesely (4), Erden (2) -pierwsza piątka-; Goudelock (16), Bjelica (14), Bogdanović (4), Savas (0), Zorić (18).

FC Barcelona (19+22+23+16): Huertas (9 pkt., 4 zb., 6 as.), Navarro (11 pkt., 3 zb., 5 as.), Thomas (1), Doellman (12 pkt., 6 zb.), Tomić (12 pkt., 6 zb.) -pierwsza piątka-; Abrines (6), Satoransky (4 pkt., 3 zb., 4 as.), Pleiss (5), Oleson (16 pkt., 4/4 za trzy, 2 zb., 3 przechwyty), Lampe (4 pkt., 8 zb.), Nachbar (0).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze