Barca, która rozegrała wielką druga kwartę zdobywając 38 punktów, wygrała na parkiecie w Audi Dome odnosząc szóste zwycięstwo w Eurolidze.
FC Barcelona rozegrała świetny mecz na parkiecie Bayernu Monachium i nie miała żadnych problemów z pokonaniem drużyny Svetislava Pešicia. Był to mecz, w którym drużyna Pascuala pobiła rekord 60 punktów zdobytych do przerwy, co jest najlepszym wynikiem Katalończyków w historii Euroligi. 38 punktów zdobytych w drugiej kwarcie, również jest najlepszym wynikiem Barçy w jednej kwarcie.
Drużyna Xaviego Pascuala słabo weszła w mecz notując dwie szybkie straty, co Bayern zamienił na prowadzenie 4:0. Ale skuteczność Marcelinho, Tomicia i Doellmana szybko dała prowadzenie Barcelonie, którego klub nie oddał w całym spotkaniu. Katalończycy rozegrali wielką pierwszą połowę i byli bardzo skuteczni w obronie i w ataku. Drużyna Pesicia nie była w stanie zatrzymać Barçy w ataku, która przeprowadzała spektakularne akcje, jak alley-oop Satoransky’ego po świetnym podaniu od Doellmana, co pozwoliło Blaugranie wyjść na prowadzenie 14:22. Kolejne rzuty wolne Niemców zmniejszyły nieco przewagę Barçy, a pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 17:22.
W drugiej kwarcie Katalończycy byli jak prawdziwy walec, zwłaszcza z linii rzutów za trzy punkty. Nachbar rozpoczął kwartę od trójki, a następnie Lampe trafił dwie trójki z rzędu, dając prowadzenie Blaugranie 21:31. Navarro także włączył się do gry trafiając trzy razy zza linii 6,75 w drugiej kwarcie. Barça Pascuala nie zwalniała i osiągnęła maksymalne prowadzenie 24 punktów. Katalończycy schodzili na przerwę z wynikiem 39:61 i zdobyli 38 punktów w drugiej kwarcie.
Katalończycy nie zwolnili tempa pomimo komfortowego prowadzenia i nadal grali na wysokim poziomie dobrze czując się na dystansie. Deshaun Thomas trafił trzy trójki i dał Barçy 27 punktów przewagi (47:74). Ale Bayern Pesicia chciał wyjść z twarzą z tego pojedynku i dzięki Johnowi Bryantowi, który zdobył 11 punktów w tej kwarcie, udało mu się to w pewnym stopniu.
Stopniowo tempo gry i skuteczność spadały, a Barça zmniejszyła intensywność w grze i zabrakło jej czasu, aby osiągnąć granicę 100 punktów (77:99). Mecz sędziował Polak, Piotr Pastusiak.
Maciej Lampe tym razem spędził na parkiecie niecałe 15 minut i w tym czasie zdobył 6 punktów trafiając dwie trójki z rzędu i zanotował 5 zbiórek oraz po jednej asyście i przechwycie.
Bayern Monachium, 77
FC Barcelona, 99
Bayern Monachium (17+22+21+17): McCalebb (4) Djedović (14), Savanović (9), Benzing (12), Bryant (10) -pierwsza piątka- Schaffarztik (4), Stimac (7), Jagla (3), Micić (8), Idbihi (4) i Staiger (2).
FC Barcelona (22+38+21+18): Huertas (15 pkt., 5/6 za dwa, 4 zb., 6 as.), Navarro (15 pkt., 3/5 za trzy), Hezonja (3 pkt., 3 zb., 3 as.), Doellman (9 pkt., 3 zb.), Tomić (8 pkt., 6 zb.) -pierwsza piątka- Abrines (2), Satoransky (10 pkt., 5 as.), Lampe (6 pkt., 2/2 za trzy, 5 zb.), Oleson (-), Thomas (13 pkt., 3/4 za trzy), Nachbar (15 pkt., 3/5 za trzy, 3 zb.) i Pleiss (3 pkt., 4 zb.).
Komentarze (13)