Były bramkarz Barcelony, Víctor Valdés, do tej pory nie wyleczył kontuzji, której doznał 26 marca w spotkaniu z Celtą Vigo. Rehabilitacja Katalończyka wciąż się wydłuża, dlatego nie jest możliwe określić dokładną datę jego powrotu na boisko.
Valdés na pewno nie wróci do futbolu wcześniej niż w grudniu. Ostatnio mówiło się o tym, że Katalończyk jest już w stanie stanąć między słupkami i zastąpić kontuzjowanego De Geę (ten jednak zdołał się wyleczyć i wystąpić w zwycięskim spotkaniu z Arsenalem), jednak rzeczywistość nie oszczędza wychowanka Barçy i jest dla niego wyjątkowo brutalna. Víctor dowiedział się, że jego kontuzja jest poważniejsza niż się to niektórym wydawało i niezbędne jest przejście jeszcze kilku tygodni rehabilitacji.
Były bramkarz Barcelony przechodzi obecnie proces rehabilitacyjny w Manchesterze, gdzie trenuje wspólnie z zespołem prowadzonym przez Louisa van Gaala. Przypomnijmy, że Valdés od czasu opuszczenia stolicy Katalonii jest wolnym piłkarzem, a działacze angielskiego klubu liczą, że zostanie on zmiennikiem De Gei, po tym jak w styczniu z Old Trafford pożegna się rezerwowy bramkarz United, Anders Lindegaard, który nie wystąpił jeszcze w żadnym z dotychczasowych spotkań. „Manchester United ma zawsze oczy szeroko otwarte”, powiedział szkoleniowiec Czerwonych Diabłów, Louis van Gaal, zapytany o sytuację Valdésa. „Istnieją możliwości, że United dokona zakupów podczas najbliższego zimowego okienka”, zaznaczył wiceprezydent angielskiego klubu, Ed Woodward.
Komentarze (41)