Obrońca Barçy, Jérémy Mathieu, w wypowiedzi dla programu „Tribune 100% Ducrocq" w radiu France Bleu postanowił ostatecznie skomentować kwestię swojego transferu do Dumy Katalonii oraz wcześniejszych starań klubu o sprowadzenie obrońcy PSG, Thiago Silvy.
Dziennikarze nieco zaczepnie i ironicznie zapytali obecnego obrońcę Barçy: „Dwa lata temu Thiago Silva miał przyjść do Barçy za 50 milionów euro. Minionego lata ich celem był Marquinhos za 40 milionów euro. Ostatecznie to ty zostałeś zakontraktowany za 20 milionów. Czy to oznacza, że jesteś dwa razy gorszy od wspomnianych graczy?".
Mathieu roześmiał się, odpowiadając: „Nie wiem. Jak dla mnie ceny transferów są nieco wygórowane. Barça sprowadziła mnie za 20 milionów, podczas gdy rok wcześniej mogli to zrobić za 8 czy 10. To najlepszy przykład na to, że ostateczna cena nie określa realnej wartości zawodnika", przyznał.
Reprezentant Francji pokusił się o zgłębienie tematu: „Z drugiej strony, mowa tu o Thiago Silvie i Marquinhosie, dwóch wspaniałych zawodnikach. Ale to mnie kupiła Barça. Obecnie jedyne, co mogę zrobić, to w jak najlepszy sposób pomóc mojej drużynie, aby była jeszcze silniejsza".
Z pewną dozą skromności Mathieu przyznał również: „Nie stawiam się w konkretnym miejscu w hierarchii drużyny. Oczywiście to prawda, że dołączając do Barçy, automatycznie wzrasta twój status i poziom, jesteś uważniej obserwowany".
Na zakończenie stoper Blaugrany dodał: „Również z tego powodu zostałem ponownie powołany do reprezentacji Francji. Jednak zarówno moja osoba, jak i moja gra były zawsze takie same. To swego rodzaju zmiana wymiaru, ale to zarazem zmienia wszystko".
Komentarze (160)