Już jutro Luis Enrique i Sergio González, byli reprezentanci hiszpańskiej kadry, ponownie stoczą ze sobą pojedynek jako szkoleniowcy odpowiednio FC Barcelony i Espanyolu w derbowym meczu, w którym stawali naprzeciw siebie jako piłkarze.
Obaj trenerzy katalońskich klubów zadebiutowali w derbowym spotkaniu podczas meczu o Superpuchar Katalonii, który został rozegrany ponad pięć tygodni temu, dokładnie 29 października. Było to wówczas spotkanie starych znajomych z boiska, którzy poza nim utrzymują przyjacielskie stosunki. Asturyjczyk i Katalończyk wspólnie reprezentowali kiedyś barwy Hiszpanii, zawsze świetnie się dogadując, co udowodnili właśnie podczas spotkania o Superpuchar Katalonii, które miało miejsce w Gironie. Zwycięstwo Barçy w rzutach karnych pozwoliło utrzymać Luisowi Enrique swoją korzystną passę w starciach z Sergio Gonzálezem. Trener Barcelony w siedmiu meczach w roli piłkarza przeciwko Gonzálezowi nie przegrał ani razu.
Obaj panowie siedmiokrotnie spotykali się ze sobą na murawie, reprezentując barwy przeciwnych klubów. Z żadnego z tych siedmiu pojedynków Sergio González nie mógł być w pełni szczęśliwy, gdyż czterokrotnie jego drużynie udało się wywalczyć jedynie remis, zaś trzykrotnie musiała ona uznać wyższość rywala. Sergio zdobył bramkę w pierwszym z tych spotkań, w którym co ciekawe Luis Enrique również wpisał się na listę strzelców. Mecz ten rozgrywany był na Camp Nou w sezonie 2000/01 i zakończył się rezultatem 4:2. Jeżeli spojrzymy na wyczyny strzeleckie obu panów w meczach derbowych, to zauważymy, że to Lucho jest tym, któremu udało się więcej razy znajdować drogę do bramki. Obecny trener Barçy trzykrotnie pokonywał bramkarzy Espanyolu w barwach Blaugrany. Oprócz tych trzech trafień Enrique zdobył jeszcze po jednym golu przeciwko Pericos,reprezentując drużynę Sportingu, a następnie Realu Madryt.
Z kolei Sergio, po zdobyciu wspomnianego już gola w pierwszych derbach przeciwko Luisowi Enrique, nie potrafił więcej razy znaleźć drogi do bramki w derbowym pojedynku. Należy jednak zauważyć, że Katalończyk pokonywał bramkarzy Barçy, reprezentując inny hiszpański klub, Deportivo. Gonzálezowi trzykrotnie udało się zdobywać wówczas bramkę, zawsze w meczu ligowym na Camp Nou: sezon 2001/02 (3:2), 2002/03 (2:4) oraz 2003/04 (0:2). Gdy dodamy więc wszystkie trafienia obecnego szkoleniowca Espanyolu przeciwko Barcelonie, zobaczymy, że zdobył on w swojej karierze zaledwie jednego gola mniej aniżeli Luis Enrique przeciwko Pericos.
Przewaga Lucho
W roli szkoleniowców drogi obu panów po raz pierwszy skrzyżowały się we wspominanym Superpucharze Katalonii, z którego zwycięsko wyszedł Lucho, pomimo faktu, że po regulaminowych 90 minutach na tablicy widniał wynik 1:1. Bez wątpienia to Asturyjczyk posiada większy bagaż doświadczeń w meczach derbowych. W sezonie 2009/10, kiedy to Enrique był trenerem rezerw Barcelony, stoczył dwa derbowe pojedynki przeciwko rezerwom Espanyolu. W meczu na Sant Adria Barça B zwyciężyła 2:0, a w starciu na Miniestadi padł remis 1:1.
Już jutro obaj starzy znajomi z boiska ponownie staną naprzeciw siebie, dyrygując grą swoich podopiecznych. Spotkanie na Camp Nou będzie kolejnym odcinkiem pięknej rywalizacji obu panów, którzy w sportowym świecie są rywalami, zaś w życiu prywatnym utrzymują ze sobą bardzo dobre relacje.
Komentarze (5)