Barcelona ukryła kontuzję Douglasa

Gołąbka

29 grudnia 2014, 20:29

Sport

168 komentarzy

Proces adaptacji Douglasa do Barcelony nie przebiega łatwo. Podobnej sytuacji doświadczyli wszyscy inni brazylijscy piłkarze w swoim pierwszym roku w Europie. Douglas musi jednak zmagać się z przeciwnościami natury fizycznej.

Były zawodnik São Paulo w pierwszej części sezonu wystąpił jedynie w trzech meczach – ligowym z Málagą i w obu starciach z Huescą w ramach Pucharu Króla. Brazylijczyk cieszy się wsparciem ze strony sztabu szkoleniowego z Luisem Enrique na czele, który wierzy, że z czasem rola Douglasa będzie coraz większa.

Szatnia wie o czymś, co nie wyciekło na zewnątrz. Problemy fizyczne obrońcy uniemożliwiły mu włączenie w system rotacji stosowany przez trenera.

Douglas debiutuje 24 września na La Rosaleda (0:0). Wychodzi w wyjściowym składzie. Podczas 73 minut spędzonych na boisku jest dość nieśmiały. Następnego dnia, z gorączką i zmagając się z infekcją wirusową, nie bierze udziału w treningu. W sobotę Barcelona wysoko wygrywa z Granadą (6:0), a Brazylijczyk ogląda mecz z trybun. Tu ma swój początek seria kontuzji.

Na niedzielnym treningu podczas przypadkowego zderzenia zostaje uderzony w lewą kostkę. Początkowo sytuacja nie wydaje się groźna, a zawodnik otrzymuje powołanie na wyjazdowy mecz w Paryżu. Następnego dnia nie ma poprawy, a jego miejsce zajmuje Montoya. Klub informuje o „kontuzji lewej nogi” i podaje, że zdecydowano się pozostawić zawodnika w domu, ponieważ „wciąż czuje ból”. Na tym koniec szczegółów.

Douglas znika z listy powołanych. Lakoniczne komunikaty medyczne wywołują lawinę plotek. Mówi się, że Luis Enrique nie chce Douglasa, że piłkarz przestraszył się po swoim debiucie, że koledzy w niego nie wierzą i więcej nie zagra. Pewne jest jednak,  że obrońca jest nieobecny. „Kontuzja” odsuwa go od treningów na ponad 20 dni.

Piłkarz nie ma także szczęścia. Podczas październikowej przerwy na mecze reprezentacji wraca do zdrowia. Ma już niemal pozwolenie na grę, jednak dwa dni przed meczem z Eibarem (3:0), który został rozegrany 18 października, na treningu doznaje kolejnej kontuzji. W tej samej nodze.

Jak informuje Sport, obrońca zmagał się z pęknięciem palca nogi. Klub postanowił zataić nowy uraz, który wykluczył Douglasa z treningów na ponad 20 dni, do początku listopada. Douglas wzbudza żywą dyskusję. Jego zniknięcie ma podłoże medyczne.

Od czasu debiutu w meczu z Málagą piłkarz był niedostępny przez ponad 40 dni. Ze względu na infekcję wirusową, uderzenie w kostkę i pęknięcie palca. Douglas traci niezwykle cenny czas w okresie, w którym Enrique nie stawia na Montoyą.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (168)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze