„Trzeba wiedzieć, że mecz z Deportivo jest trudny. Jesteśmy zobowiązani do zwycięstwa”, powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej trener Barcelony Luis Enrique.
Czego oczekuje pan od Deportivo? To dość nieregularna drużyna…
„Oczekujemy oczywistych trudności związanych z meczem wyjazdowym. Wydaje się, że stan boiska nie będzie perfekcyjny i jest to przeszkoda. I jest rywal, który rozgrywa dobry sezon, starając się opuścić trudne pozycje w tabeli. W niektórych fazach gry sprawi nam problemy”.
Jak mają się Xavi i Neymar?
„Neymar nie był nieobecny. To było kopnięcie. Xavi wciąż nie ma pozwolenia na grę. Uczestniczył w całym treningu”.
Granie co trzy dni jest lepsze?
„Wolałbym mieć cały tydzień, żeby więcej odpocząć i wydobrzeć po otrzymanych ciosach, robić mikrocykle pracy. Jesteśmy jednak do tego przyzwyczajeni”.
W jakim stopniu nieobecność Luisa Suáreza zakłóciła budowę drużyny?
„Ponad indywidualnościami znajduje się praca wszystkich graczy. Nigdy nie szukamy wymówek dotyczących piłkarzy, którzy nie mogli być obecni”.
Munir wraca do rezerw, bo potrzebuje minut na boisku?
„Nie mogę mu już zagwarantować tyle minut co na początku sezonu. Zasługuje na niego, ale lepszy dla niego jest pobyt w rezerwach, czas na boisku i pomoc nam w późniejszym okresie”.
Jaką wagę ma ćwierćfinałowy mecz z Atlético?
„Interesuje mnie Deportivo. Będzie jeszcze czas, żeby o tym rozmawiać”.
Odpadnięcie Realu z Pucharu Króla zaszkodzi, ponieważ będzie miał więcej czasu na odpoczynek?
„Interesuje mnie moja drużyna. Będzie to miało wpływ, ponieważ gramy w tych samych rozrywkach. Jest mi to obojętne”.
Na wyjeździe były problemy ze słabszymi rywalami. Dlaczego?
„To wspaniały sport, w którym nie zawsze wygrywa najlepszy. Wpływ mają kibice i boisko. Zawsze wychodzimy po wygraną. Zwycięstwa na wyjeździe są trudniejsze”.
W jakim stopniu stan boiska wpłynie na ustawienie?
„Wybierzemy drużynę, którą będę uważał za lepszą na ten mecz”.
Brakuje dobrego wyniku na wyjeździe, aby potwierdzić odrodzenie?
„Nie, nie brakuje niczego. Nic się nie zmieniło. Kiedy przegramy lub zremisujemy, znów zacznie się zabawa”.
Jak przeżył pan ostatnie dwa tygodnie? Ta konferencja prasowa jest spokojniejsza…
„Nie sądzę, by ta konferencja była inna od pozostałych. Zawsze widzę w sali taką samą atmosferę”.
Bilans pierwszej rundy?
„Brakuje jutrzejszego wyniku, ale na obecną chwilę jest pozytywny”.
Jak rozwija się Douglas?
„Nie wszyscy mogą otrzymać minuty na boisku, ale widzę, że trenuje, aby zmienić swoją sytuację”.
Komentarze (447)