Luis Enrique: Błędem byłoby myślenie, że jesteśmy faworytem

Looky/Robert Wojtczak

27 stycznia 2015, 16:15

youtube.com/AS/Sport

92 komentarze

Przedmeczową konferencję prasową zdominowały pytania o mecz z Atlético. Nie mogło jednak zabraknąć kwestii dotyczących zmiany postawy zespołu po porażce na Anoeta.

W zeszłym sezonie, gdy Barça mierzyła się z Atlético w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, rywal był bardzo agresywny od samego początku. Widziałeś mecze Ligi Mistrzów z zeszłego sezonu?
Oczywiście, widziałem wszystkie mecze Barcelony w zeszłym sezonie, które tylko mogłem, zwłaszcza te z Ligi Mistrzów. Pamiętam ten mecz doskonale. Charakterystyka Atlético będzie taka sama, typowa dla nich, będą wspierani przez swoich kibiców i to wzmocni ich nastawienie. Jutro spodziewam się bardzo trudnej wersji Atlético.

Czy spodziewasz się presji od początku spotkania?
W obu meczach w tym sezonie od początku naciskali i tworzyli zagrożenie. Spodziewamy się presji od pierwszych minut, będą chcieli nas przytłoczyć, choć wynik można odwrócić także w trakcie trwania spotkania. Spodziewam się Atlético grającego z kontrataku, nie sądzę, że będą chcieli zabrać piłkę. Musimy zwrócić uwagę na wszystko.

Chcę zapytać o rolę Ter Stegena, który jutro będzie podstawowym bramkarzem.
By być bramkarzem Barcelony nie wystarczy mieć tylko odpowiednią jakość w grze między słupkami. Trzeba też umieć odpowiednio czytać grę, znajdować rozwiązania, wcielać je w życie. Bardzo trudno jest być bramkarzem Barçy. Każdy z naszych trzech ma te cechy i umiejętności, by grać na tej pozycji. Każdy zespół, który wysoko atakuje, stwarza problemy w wyprowadzeniu piłki.

Czy jutrzejszy mecz jest dla ciebie największym wyzwaniem odkąd jesteś trenerem Barçy? I jak zareagujesz w przypadku odpadnięcia z rozgrywek?
Zawsze nastawiam się pozytywnie, nie chcę myśleć o tym, co stanie się, jeśli przegramy. Nie traktuję tego meczu jako najważniejszy, to po prostu walka o awans do półfinału Pucharu Króla, nic więcej. Widzę, że w naszym środowisku unosi się duch optymizmu.

Jak to możliwe, że zespół zmienił się tak bardzo po porażce z Realem Sociedad? I  czy myślisz, że to idealny moment, by rozegrać tak ważny ćwierćfinał?
W trakcie sezonu zawsze są różne momenty. To normalny sezon i takie rzeczy są zwyczajne w wielkim klubie. Przeżywaliśmy dobre chwile na początku sezonu, graliśmy dobrze i później delikatne, być może ze względu na nasze wyniki, ale przeszkadzała także atmosfera wokół klubu. Ale teraz mamy do rozegrania ćwierćfinał Pucharu Króla. Sytuacja, w której teraz jesteśmy daje nam pewność siebie, ale nie do przesady.

Wszyscy spodziewamy się, że jutro powróci "once de gala". Co sądzisz o tym, że Diego Simeone zna już twoją jedenastkę?
Simeone nie zna mojej jedenastki. Tylko ja ją znam.

Byłeś temperamentnym zawodnikiem, co sądzisz o ostatnim zachowaniu Cristiano Ronaldo? [Luis uśmiecha się w trakcie pytania]
Nie mam nic do powiedzenia na ten temat.

Chciałbym zapytać o Rakiticia, który nie grał w ostatnim meczu. Pojawiły się pogłoski, że ma problemy z kolanem, widać było bandaż na jego kolanie. Mógłbyś wyjaśnić tę sytuację? I dodatkowe pytanie o stan zdrowia Jérémy'ego Mathieu?
Nie, doniesienia w sprawie Rakitica są nieprawdziwe. Z kolanem Rakiticia nic złego się nie dzieje. Nie został powołany na ostatni mecz, ale nie ma żadnego problemu fizycznego. Bandaż zakłada od początku sezonu, przypuszczam, że zakładał go już grając w Sevilli. Jest w pełni gotowy do gry, jest ważnym członkiem naszego zespołu. Jérémy wrócił do treningu i to jest dobra wiadomość.

Mecz z Atlético to jak pierwsza piłka meczowa, przedwczesny finał. Czy awansując jutro będziecie już w połowie zwycięzcami trofeum?
Takie podejście byłoby bardzo złe. Spośród trzech potencjalnie najlepszych drużyn zostanie tylko jedna, bo w pucharowej drabince trafiły na siebie, ludzie mogą myśleć, że teraz będzie łatwo. My jesteśmy jednak profesjonalistami i wiemy, że tak nie jest. Kto myśli inaczej, niech spojrzy na przykład na to, co się stało w weekend w Pucharze Anglii, gdzie wielkie kluby odpadły z rozgrywek. Zawsze możesz skończyć z niekorzystnym wynikiem. To po prostu walka o awans do półfinału, gdzie znów czeka trudny rywal. Koncentrujemy się na tym , co możemy mieć pod kontrolą, a tym jest jutrzejszy mecz.

W meczach z Atlético widzieliśmy kilka twardych wejść, przede wszystkim na Neymarze. Po niektórych z nich sędzia nie odgwizdał faulu. Czy chciałbyś, żeby arbiter był bardziej uczulony na takie sytuacje?
Chciałbym, żeby mecz rozgrywany był zgodnie z zasadami fair-play, ale piłka to gra kontaktowa. Chciałbym zobaczyć mecz sportowy, żebyśmy wszyscy mogli przeżyć ładny spektakl.

Messi w sobotę grał jako fałszywa dziewiątka, wcześniej grał jako prawoskrzydłowy. Co wnosi do zespołu na jednej i drugiej pozycji, od czego zależy zmiana pozycji?
Od przeciwnika. Może grać w środku lub na boku. Czasem interesuje nas jedno, a czasem drugie. Kluczowe jest to, że daje nam wiele rozwiązań, stwarza przestrzeń, strzela bramki, asystuje, podaje. Jest fundamentem naszej gry.

Pojawiły się głosy zaniepokojenia odnośnie zespołów młodzieżowych. Co się dzieje z tymi drużynami i Barçą B?
Nie, nie martwi mnie sytuacja Barcelony B. Eusebio jak i inni trenerzy (zespołów młodzieżowych) wykonują wielką pracę. Mam zaufanie do ich pracy. Ich celem jest kształcić i szkolić młodych, po to są te drużyny, ich nadrzędnym celem nie jest wygrywanie. W porządku, wyniki mogłyby być lepsze, ale to nie jest podstawowa kwestia.

Chciałbym zapytać, czy nie masz odczucia, że o ile przed waszymi dwoma ostatnimi meczami z Atlético, to drużynę z Madrytu można było uważać za faworyta, tak teraz faworytem jest Barca?
Patrząc na mecze z poprzedniego sezonu, byliśmy faworytem. To zawsze duży błąd myśleć, że jesteś faworytem, to zawsze pierwszy krok do porażki. Mamy swój plan i swoje cele, Nie chcemy spekulować. Nie traktujemy tego jako mecz pucharowy, interesuje nas po prostu zwycięstwo. Błędem byłoby myślenie, że jesteśmy faworytem.

Neymar mówił wczoraj o prowokacjach, na jakie są narażeni napastnicy. Jak zareagowałbyś, gdyby jeden z twoich zawodników zachował się w zły sposób?
Jeśli tak się stanie, to dowiecie się co powiem. Też grałem w piłkę, to kontaktowy sport. Czasem jednak takie sytuacje wynikają ze nazbyt „intymnych” kontaktów między zawodnikami i mogą spowodować dużo bólu. Nie mam jednak nic więcej do dodania w tym temacie.

Jakiej gry Atlético spodziewasz się jutro?
Przede wszystkim spodziewam się gry z kontry. Nie jestem pewien, czy będą próbować przejąć inicjatywę. Mają zawodników na wysokim poziomie i musimy uważać na każdy aspekt. Mając piłkę na naszej połowie będą bardzo groźni, dlatego musimy odbierać ją wcześniej. Nie możemy pozwolić wywierać na sobie presji i musimy zniwelować ich najgroźniejsze atuty jakimi są kontrataki i stałe fragmenty gry.

Jak się ma poprawa gry zespołu do lepszej gry Andrésa Iniesty w ostatnich meczach?
Bardzo trudno jest wstrzelić się wszystkim piłkarzom naraz najlepszą formą w tym samym momencie sezonu. Staramy się, by grali lepiej w trakcie trwania sezonu. Mówimy tutaj o Inieście, ale także innych zawodnikach zespołu. To jeden z kluczowych aspektów, by dobrze przebrnąć przez cały sezon i to staramy się robić.

Zespół zdecydowanie polepszył swoją grę i wyniki w ostatnim czasie. Jaki jest klucz do tej poprawy?
Wydaje się wam, że to jest tylko jedna rzecz, którą włączam i wyłączam przyciskiem? Jest wiele czynników, które mają na to wpływ. Tak nie jest. W lidze jest wiele zespołów na wysokim poziomie i to normalne, że będziesz wygrywać, remisować czy przegrywać. Mam nadzieję, że nasza najlepsza wersja dopiero nadejdzie i nie będzie już takich spotkań jak na Anoeta. To jest futbol, nie jesteśmy jedynym zespołem w tej lidze i takie wyniki zdarzają się każdemu. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (92)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze