Marc-André ter Stegen coraz lepiej i pewniej czuje się w nowym klubie. Od przejścia niemieckiego bramkarza do Barcelony minęło już ponad pół roku i, jak zapewnia sam zawodnik, proces adaptacji w nowym klubie, poznawanie realiów hiszpańskiej piłki i nauka nowego stylu gry przebiegają bardzo dobrze.
W wywiadzie dla katalońskiego dziennika Ara ter Stegen przede wszystkim mocno ubolewał nad zwolnieniem z klubu Andoniego Zubizarrety, który był bezpośrednio odpowiedzialny za transfer Niemca do Barcelony i osobiście prowadził negocjacje. „Odczuwam żal z powodu jego odejścia. Andoni ma wielką osobowość i jest wspaniałym człowiekiem. Poznałem go podczas negocjacji, to prawdziwa ikona futbolu. Życzę mu jak najlepiej na przyszłość, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym”, powiedział niemiecki bramkarz.
„Wiele opowiadał mi o FC Barcelonie. Chciałem wiedzieć jak najwięcej o miejscu, w którym będę kontynuował swoją karierę. Przybliżył mi historię i strukturę klubu, odpowiedział na wszystkie moje pytania. Sumiennie przytaczał zarówno te dobre, jak i złe strony transferu do Barcelony. Nie chciał przedstawiać klubu w samych superlatywach, gdyż wiedział, że nie byłoby to prawdą”, dodał.
Ter Stegen został zapytany również o postępy w nauce języka hiszpańskiego. „Staram się uczęszczać na zajęcia minimum trzy razy w tygodniu. Coraz lepiej radzę sobie z językiem. Tak jak na boisku, szybko się uczę i robię duże postępy. Gdy mam wypowiedzieć się na dany temat w kilku zdaniach lub odpowiedzieć na pytanie, potrafię zrobić to w pełni poprawnie. Jeśli chodzi o język kataloński, to tutaj nie jest aż tak dobrze. Znam jedynie kilka słów”, wyjaśnił.
Komentarze (147)