Porażka w finale Pucharu Hiszpanii

Tomek Jędrzycki

23 lutego 2015, 11:00

FCBarcelona.es

14 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

71:77

Herb FC Barcelona Basket

Real Madryt Baloncesto

Pomimo historycznego występu Tomicia (25 punktów i 40 pkt. eval.) Barça nie zdobyła Pucharu Króla, przegrywając z Realem Madryt w wyrównanym meczu finałowym, dla losów którego największe znaczenie miała trzecia kwarta.

Gran Canaria Arena była świadkiem wyrównanego finału Pucharu Króla pomiędzy Barceloną i Realem Madryt. Ostatecznie mecz rozstrzygnął się na korzyść Królewskich w ostatniej minucie (77:71). Postawa Ante Tomicia, absolutnego lidera Barçy z 25 punktami i 40 pkt. eval., nie wystarczyła, aby zdobyć tytuł.

Obie drużyny były świadome wszystkich meczów z ostatnich sezonów i pierwsze minuty były niepewne w ich wykonaniu. Aby znaleźć wolną przestrzeń, niezbędny był bardzo szybki ruch piłki, jednak po obu stronach zawodziła skuteczność. Barça nie radziła sobie dobrze z obroną Realu, ale rywal również zawodził w ataku. Trójka Satoransky’ego, który prowadził grę Barçy od początku, dała Blaugranie prowadzenie 9:8, ale dzięki grze wewnętrznej Real szybko je odzyskał (15:13). Na koniec pierwszej kwarty dwie trójki Abrinesa i punkty Doellmana dały prowadzenie Barcelonie (21:18).

Lider Tomić

Początek drugiej kwarty nie był dobry dla drużyny Xaviego Pascuala i Real Madryt powrócił na prowadzenie po dwóch szybkich akcjach. Wymiana koszy powodowała ciągłe zmiany prowadzenia, ale żaden z zespołów nie wygrywał więcej niż jednym punktem. Wynik oscylował w okolicach remisu i Tomić przejął mecz zarówno w ataku, jak i w obronie. Chorwacki center zdominował „pomalowane”, podobnie jak Nocioni w drużynie Realu, i do przerwy miał 13 punktów i 22 pkt. eval.

Pod koniec pierwszej połowy wydawało się, że Barça może osiągnąć komfortowe prowadzenie na tablicy wyników gdyż miała już przewagę siedmiu punktów (42:35), ale zgodnie z trendem meczu Real Madryt szybko wrócił do gry. Run 6:0 (42:41) zamknął pierwszą połowę spotkania.

Satoransky dobrze bronił przeciwko Llullowi, jednemu z filarów Pablo Laso, jednak Real ma w swoim składzie Rudy’ego Fernándeza, który prowadził swoją drużynę w ataku. W Barcelonie swoje show kontynuował Tomić, który nadal grał na wysokim poziomie na początku trzeciej kwarty. Barça dobrze wyglądała w obronie, ale Real Madryt doprowadził do remisu dzięki trójce Nocioniego (53:53).

Decydująca ostatnia minuta

W tak wyrównanym meczu słaby procent rzutów za trzy punkty drużyny Xaviego Pascuala (4/26) mógł być kluczowy. I tak też było. Obwód nie wspierał Tomicia i Real objął prowadzenie dzięki serialowi 10:1. Charakter i trójka Navarro utrzymały Barçę w grze. Na ponad minutę przed końcem spotkania Barça remisowała z Realem, ale to Królewscy dzięki punktom Reyesa i Rodrígueza po wyrównanym meczu rozstrzygnęli jego losy na swoją korzyść.

Xavi Pascual

Xavi Pascual pojawił się na konferencji prasowej po meczu. „Jestem smutny z powodu tego, że Tomić nie otrzymał nagrody MVP, ponieważ na to zasłużył z powodu historycznego wyniku indywidualnego. Był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na parkiecie". Trener Barçy powiedział też: „Spotkanie wymknęło nam się w drugiej kwarcie po serialu 6:0, kiedy prowadziliśmy siedmioma punktami. To miało fundamentalne znaczenie". Dodał również: „Real Madryt rozegrał lepiej końcówki drugiej, trzeciej i czwartej kwarty. Graliśmy bardzo dobrze przez większość meczu. Zespół rozegrał dobry turniej, zabrakło nam trochę detali, aby go wygrać”.

Juan Carlos Navarro

„Jesteśmy bardzo smutni, ponieważ graliśmy dobrze. Brakowało nam spokoju w ostatnich minutach każdej kwarty. Wyrównaliśmy wynik na po 71, ale nie udało nam się zdobyć punktów i wygrać. Zespół włożył wiele wysiłku w cały turniej".

Tomas Satoransky

„To był bardzo wyrównany mecz, ostatecznie rozstrzygnął się na ich korzyść. To trudne, bo chcieliśmy wygrać i dobrze się przygotowaliśmy. Straciliśmy dobrą okazję, teraz musimy skupić się na innych celach".

FC Barcelona, 71
Real Madryt, 77

FC Barcelona (21+21+15+14): Satoransky (11 p., 3/6 za dwa, 3 zb.), Oleson (4), Hezonja (-), Doellman (11 p., 5/10 za dwa, 8 zb., 3 as.), Tomić (25 p., 9/14 za dwa, 7/7 z rzutów wolnych, 11 zb., 3 bl.) -pierwsza piątka-, Thomas (7 p., 3/3 za dwa, 4 zb.), Lampe (-), Nachbar (-), Pleiss (-), Huertas (-), Abrines (7 p., 4 zb.) i Navarro (6).

Real Madryt (18+23+23+13): Llull (-), Carroll (5), Fernández (16), Reyes (8) i Ayón (10) -pierwsza piątka- Rivers (2), Nocioni (10), Campazzo (-), Maciulis (8), Rodríguez (10), Bourousis (4) i Slaughter (4).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze