Porażka Barçy w Lidze Endesa

Tomek Jędrzycki

9 marca 2015, 11:00

FCBarcelona.es

3 komentarze

Herbalife Gran Canaria

Herb Herbalife Gran Canaria

76:70

Herb Herbalife Gran Canaria

FC Barcelona Basket

Koszykarze FC Barcelony nie byli w stanie wygrać na parkiecie Herbalife Gran Canarii, mimo że prowadzili na tablicy wyników niemal przez cały mecz.

Słaba skuteczność za trzy (24%) i kiepska ostatnia część gry drużyny Xaviego Pascuala były głównymi przyczynami porażki z gospodarzami, na czele których stali Albert Oliver i Thomas Bellas. Mimo przegranej, Barça nadal zajmuje trzecie miejsce w Lidze Endesa za Unicają Málaga i Realem Madryt.

Lekka przewaga Barçy

Zawodnicy Xaviego Pascuala rozegrali dobrą pierwszą połowę, wiedząc, że spotkanie z jednym z najsilniejszych zespołów w lidze, wspieranym przez gorącą publiczność, nie będzie należało do łatwych. Od początku trwała wzajemna wymiana ciosów, a Barcelonie po raz pierwszy udało się objąć prowadzenie po pięciu minutach gry dzięki trójce Satoransky’ego (7:4).

Dwa kosze Tomicia po asystach Huertasa zamknęły pierwszą kwartę z dwoma punktami przewagi drużyny Xaviego Pascuala (17:15). Pod obręczą trwała walka między Katalończykami i gigantycznym Tavaresem (220 cm). Justin Doellman był najlepszym zawodnikiem Barçy w pierwszej połowie z 8 punktami, 4 zbiórkami i 14 pkt. eval.

Osobiste faule uniemożliwiły jednak powiększenie przewagi przed przerwą (42:36 na korzyść Barçy), ponieważ gospodarze trafili w tym czasie 12 rzutów wolnych.

Fatalna czwarta kwarta

Po przerwie drużyna Aito Garcíi Renesesa zbliżyła się do Barçy na zaledwie jeden punkt (46:47). Dwie trójki Doellmana i Hezonji dały Katalończykom niewielką przewagę przed ostatnią częścią gry (53:57).

W bardzo słabej ostatniej kwarcie w wykonaniu Barçy Katalończyk Albert Oliver znacznie przyczynił się do odwrócenia wyniku, zdobywając osiem punktów w serialu punktowym swojego zespołu 10:0. On i Thomas Bellas byli koszmarem gości na dystansie i wykorzystali słabą skuteczność Blaugrany, która zdobyła tylko osiem punktów w ciągu dziewięciu minut.

Procent rzutów za trzy punkty (24%) zaprzepaścił całą pracę wykonaną przez większą część spotkania i w głównej mierze zadecydował o porażce Barcelony.

Maciej Lampe przebywał w tym spotkaniu na parkiecie przez niecałe siedem minut i w tym czasie zdobył pięć punktów, raz trafiając za dwa i raz za trzy, oraz zanotował jedną zbiórkę.

76 - Herbalife Gran Canaria (15+21+17+23): Bellas (15), Kurić (8), Newley (4), Báez (8) i Tavares (7) -pierwsza piątka-, O'Leary (2), Salin (4), Paulí (5), Kendall (6) i Oliver (17).

70 - FC Barcelona (17+25+15+13): Satoransky (6 p., 4 zb.), Abrines (-), Oleson (2), Doellman (14 p., 4/7 za dwa, 8 zb., 3 as., 2 prz.) i Pleiss (6 p., 4 zb.) -pierwsza piątka- Thomas (4), Jackson (2), Huertas (16 p., 5/5 za dwa, 3 as.), Tomić (10 p., 5/9 6 zb.), Nachbar (-), Lampe (5) i Hezonja (5 p., 5 zb.).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze