Każdy kibic FC Barcelony doskonale wie, że od wielu lat długie utrzymywanie się przy piłce jest fundamentem gry katalońskiego zespołu. Barça praktycznie zawsze może pochwalić się większym posiadaniem piłki od przeciwnika. Sytuacja ta ma miejsce zarówno w meczach ligowych, jak i rozgrywkach europejskich.
Minęły już 93 mecze Ligi Mistrzów, podczas których żaden rywal nie był w stanie dłużej utrzymać się przy piłce w starciu z Barceloną. Ostatnią drużyną, która okazała się lepsza w tym elemencie gry, był Werder Brema. W grudniu 2006 roku Niemcy zakończyli spotkanie z Blaugraną z 57-procentowym czasem z piłką przy nodze.
Drużyna Luisa Enrique nieco różni się od Barçy Gerardo Martino czy Tito Vilanovy. Obecnie Katalończycy znacznie rzadziej uciekają się do jałowego klepania w środku pola i dużo częściej stawiają na szybkie kontry oraz płynną wymianę podań w okolicach pola karnego rywala. Nie oznacza to jednak, że podopieczni Lucho oddają inicjatywę rywalowi. Zawsze w obecnej edycji Ligi Mistrzów Barça kończyła pojedynek z większym posiadaniem piłki aniżeli jej przeciwnik. Zespoły PSG (39% i 40%), Ajaksu (39% i 41%), APOEL-u (29% i 27%) oraz Manchesteru City (44%) nie były w stanie skraść futbolówki piłkarzom Barcelony.
Patrząc na wszystkie rozgrywki, ostatni przypadek, kiedy Barcelona była gorsza od rywala w utrzymywaniu się przy piłce, miał miejsce na początku zeszłego sezonu. Barça Gerardo Martino udała się na Vallecas na starcie z miejscowym Rayo Vallecano. Pomimo wysokiego zwycięstwa Katalończyków (4:0) po zakończeniu spotkania wszystkie gazety rozpisywały się tylko o tym, że Rayo pokonało Barcelonę w ilości czasu spędzonego z piłka przy nodze (51% do 49%). Od tamtego pojedynku minęły także już 93 mecze (51 w zeszłym sezonie i 42 w obecnym). W dzisiejszym starciu z mistrzami Anglii Blaugrana ponownie będzie potrzebowała długiego utrzymywania się przy piłce, tak, aby nie dać szans The Citizens na tworzenie groźnych akcji bramkowych.
Komentarze (22)