Barça wygrywa w belgradzkim piekle

Tomek Jędrzycki

20 marca 2015, 10:00

FCBarcelona.es

2 komentarze

FK Crvena Zvezda

CRV

Herb FK Crvena Zvezda

73:77

Herb FK Crvena Zvezda

FC Barcelona Basket

Zwycięstwo w Belgradzie zapewniło Barcelonie awans do ćwierćfinału.

Barça jest już w ćwierćfinale Euroligi, a także zrobiła duży krok w kierunku zajęcia drugiego miejsca w  grupie. Przy 20-tysięcznej publiczności, która wypełniła halę w Belgradzie, drużyna Pascuala uniosła ciężar meczu, z wyjątkiem trzeciej kwarty, kiedy gospodarzy prowadził Marjanović (35 punktów rankingowych eval.). Ostatecznie zespół Barcelony pokazał wielką osobowość, co było kluczem do osiągnięcia zwycięstwa.

Mecz od pierwszej sekundy był pojedynkiem pomiędzy Marjanoviciem i Tomiciem, dwoma gigantami i liderami pod koszem każdej drużyny. Spotkanie rozpoczęło się od dobrej skuteczności i przewinień zawodników (9:6, min. 4). Satoransky i Navarro prowadzili atak Barçy. Zgodnie z oczekiwaniami, Marjanović był liderem gospodarzy i zdobył 8 z pierwszych 12 punktów swojego zespołu (12:15, min. 7). Po stronie gości punktował Thomas.

Tempo gry spadło na ostatnim odcinku pierwszej kwarty i przez trzy minuty nie oglądaliśmy żadnych punktów. Tejić przełamał złą passę rzutem w ostatniej sekundzie kwarty (15:15). Barça poprawiła swoją grę w drugiej kwarcie dzięki nieobecności Marjanovicia i postawie Huertasa (17:25, min. 12). Dwie kolejne trójki Olesona uciszyły publiczność w Belgradzie, a Barça osiągnęła maksymalną przewagę w meczu (21:32, min. 27).

Crvena przeprowadziła run 7:0 i ostatnie chwile pierwszej połowy były wyrównane, z lekką przewagą Barçy (32:37). Serbowie lepiej radzili sobie po przerwie i doprowadzili do remisu (41:41, min. 25). Trójka Olesona dała oddech Barcelonie, ale gospodarze mieli lepszą dynamikę i wyszli na prowadzenie (46:44, min. 37). Intensywność w obronie Serbów była na bardzo wysokim poziomie, a goście zdobyli tylko 11 punktów w trzeciej kwarcie (50:48).

Tak więc ostatnia kwarta miała rozstrzygnąć o losach tego spotkania. Ofensywne zbiórki Satoransky’ego były bardzo pomocne, Navarro wziął na siebie odpowiedzialność, nie zawodził także Tomić. Trójka La Bomby dała osiem punktów przewagi po serialu 20:6 (56:64, min. 36). Kiedy wydawało się, że Barça jest na dobrej drodze do zwycięstwa, Crvena powróciła do gry i na minutę przed końcem przegrywała zaledwie 67:70. Barça była jednak skuteczna z linii rzutów wolnych i pomimo trójek gospodarzy wywiozła cenne zwycięstwo z Belgradu.

Maciej Lampe przebywał w tym spotkaniu na parkiecie przez niecałe osiem minut i w tym czasie zdobył dwa punkty i zanotował jedną zbiórkę.

73 - Crvena Zvezda Belgrad (15+17+18+23): Williams (4), Blazić (10), Kalinić (10), Mitrović (4), Marjanović (23) -pierwsza piątka- Dangubić (8), Tejić (3), Jenkins (7), Jović (4) i Zirbes (0).

77 - FC Barcelona (15+22+11+29): Satoransky (11 p., 10 zb., 5 as.), Navarro (12 p., 3 as.), Thomas (10 p., 5/9 za dwa, 4 zb.), Doellman (7 p., 2 zb.), Tomić (8 p., 4/4 za dwa, 4 zb.) -pierwsza piątka- Hezonja (-), Huertas (10 p., 5/7 za dwa, 4 as.), Pleiss (2), Oleson (9 p., 4 zb.), Lampe (2) i Nachbar (6 p., 4 zb.).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze