Celta na początek pasjonującego miesiąca z Barçą

Looky

5 kwietnia 2015, 10:47

2490 komentarzy

RC Celta Vigo

CEL

Herb RC Celta Vigo

0:1

Herb RC Celta Vigo

FC Barcelona

FCB

  • 74' Jérémy Mathieu 

Po dwóch tygodniach przerwy piłkarze z Primera División wracają na ligowe boiska i nie opuszczą ich praktycznie do końca sezonu. Niedzielny mecz z Celtą będzie dla Barcelony pierwszym z ośmiu kwietniowych testów, w których strata jakichkolwiek punktów może okazać się brzemienna w skutkach na koniec sezonu. Zapnijcie pasy i trzymajcie kciuki, przed nami pasjonujący piłkarski miesiąc.

2015 rok jest póki co dla Barçy bardzo udany, bo piłkarze Enrique wygrali 18 z 20 meczów i zanotowali tylko dwie odosobnione porażki. Strzelili łącznie 61 goli, ograli wszystkich klasowych przeciwników, z którymi przyszło im się zmierzyć (trzykrotnie Atlético, dwukrotnie Man City i raz Real Madryt), awansowali do finału Pucharu Króla, odzyskali pozycję lidera ligi hiszpańskiej, są w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Luis Enrique nauczył drużynę grać z kontry i choć nie każdemu podoba się fakt, że Barcelona nie dominuje już na boisku jak za czasów Guardioli, to trzeba przyznać, że niektóre szybkie akcje Messiego, Neymara i Suáreza, bez jałowego klepania piłki, z pewnością ponownie wywołują pozytywny dreszcz emocji na ciele. Trzy udane miesiące 2015 roku nie będą jednak znaczyć nic, jeśli w decydującej fazie sezonu drużynie zabraknie paliwa.

Barça rozegra w kwietniu osiem trudnych spotkań. Maraton rozpocznie w niedzielę na Balaídos przeciwko Celcie Vigo, która jesienią wywiozła z Camp Nou komplet punktów. Potem czekają nas nie mniej trudne pojedynki z Almeríą (dom), Sevillą (wyjazd), PSG (wyjazd), Valencią (dom), PSG (dom), Espanyolem (wyjazd) i Getafe (dom). Przez tydzień trwała debata, czy Leo Messi wrócił ze zgrupowania kadry z kontuzją, na konferencji prasowej Enrique uspokoił jednak, że Argentyńczyk jest w pełni sił. Czy zagra od pierwszej minuty, tego nie wiadomo, zwłaszcza że po dwutygodniowych przerwach w rozgrywkach trener Barcelony lubi rotować składem. Tę tezę najlepiej potwierdza fakt, że gdy poprzednim razem Barça wracała do gry po kilkunastu dniach (na początku stycznia), trener nie wystawił Messiego, Neymara i Daniego Alvesa w podstawowym składzie, a zespół przegrał z Realem Sociedad 0:1. Dziś w meczu z Celtą rotacja też może być wskazana, bowiem przez cały kwiecień Katalończycy będą rozgrywać mecze co trzy dni.

Luis Enrique nie będzie mógł w niedzielę skorzystać z kontuzjowanego Jordiego Alby i zawieszonego za kartki Javiera Mascherano. Po stronie Celty zabraknie leczących urazy Oubiny, Planasa i Madindy. Faworytem są oczywiście goście, ale nadzieją gospodarzy jest fakt, że na Balaídos Barcelonie nie gra się łatwo - z 10 ostatnich wizyt tylko trzy zakończyły się zwycięstwem Katalończyków, a aż pięć meczów wygrała Celta. Klub, który w zeszłym sezonie prowadził Luis Enrique, zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli i nie notuje aktualnie dobrej serii - wygrał tylko jedno z czterech ostatnich spotkań, ale możemy się spodziewać, że piłkarze z Vigo potraktują pojedynek z Barçą jako ten idealny mecz na przełamanie. Łatwo z pewnością nie będzie.

W listopadzie Celta sprawiła nie lada sensację, wygrywając na Camp Nou 1:0 po golu Larriveya i asyście byłego piłkarza Barcelony Nolito. Katalończycy oddali wówczas 19 strzałów na bramkę, trzykrotnie obijali słupek i poprzeczkę, ale nie mieli tego dnia szczęścia i ponieśli pierwszą domową porażkę w sezonie. Po tym spotkaniu, które było zresztą drugą z rzędu ligową porażką (wcześniej zespół uległ Realowi Madryt), pojawiło się wiele głosów krytykujących warsztat pracy Enrique. Teraz jesteśmy w odmiennych nastrojach, ale ta sytuacja pokazuje, jak blisko jest ze stanu uwielbienia do nienawiści. Trener Barçy twierdzi, że żadna z drużyn nie wygra wszystkich meczów do końca sezonu i pewnie ma rację, jednak ten, kto przegra jako pierwszy, na pewno nie zyska psychologicznej przewagi. Wpadka z Celtą nie ma więc prawa się powtórzyć.

STS zdecydowanego faworyta widzi w Barcelonie, a najbardziej prawdopodobnego strzelca gola w Messim. W tym sezonie Barça lubi trafiać do bramki rywali w drugich połowach, więc warto rozważyć wysoki kurs na gola strzelonego w ostatnim kwadransie. Jeśli taki padnie, za każdą złotówkę można otrzymać aż 20 zł. Mecz na żywo dostępny jest za darmo i w dobrej jakości w STS TV.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2490)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze