Już drugi raz w tym sezonie Ligi Mistrzów Dani Alves będzie zmuszony do pauzowania za żółte kartki, tym razem w ćwierćfinałach przeciwko PSG. Po powrocie na boisko w rewanżu 21 kwietnia o kolejne kary nie będzie się już jednak musiał martwić. Jeśli Barça awansuje do finału w Berlinie, każdy jej zawodnik będzie mógł zagrać w tym spotkaniu, o ile nie zostanie usunięty z boiska w rewanżowym meczu półfinałowym.
Brazylijczyk skorzysta na decyzji UEFA z lipca ubiegłego roku, gdy włodarze europejskiej federacji uznali, że przed finałami zarówno Ligi Mistrzów, jak i Ligi Europy wcześniej otrzymane przez zawodników kartki będą „zerowane", by każda ekipa mogła liczyć na swoich najlepszych graczy w decydujących spotkaniach. Tym sposobem nikt nie będzie zagrożony ewentualną sankcją w postaci braku występu w wielkim finale. W półfinałach zmuszeni będą jednak pauzować zawodnicy, którzy są zagrożeni i otrzymają upomnienia w meczach ćwierćfinałowych.
Kto zatem przejdzie bez szwanku, czyli bez jakiejkolwiek kartki przez ćwierćfinały, pozostanie spokojny w decydującej fazie turnieju. Przed dwumeczem z PSG w Barçy nie ma żadnego zawodnika zagrożonego pauzą w przypadku otrzymania żółtej kartki. Po jednym kartoniku otrzymali jak dotąd Alba, Adriano, Rakitić, Pedro i Mascherano. Jeśli jednak sędzia upomni wspomnianych piłkarzy w każdym z pojedynków z paryżanami, w przypadku awansu straciliby oni pierwszy mecz półfinałowy. W ekipie z Parc des Princes zagrożeni pauzą są Gregory van der Wiel i Blaise Matuidi.
Historyczne nieobecności w finałach
Jeśli podobna reguła obowiązywałaby wcześniej, Barça uniknęłaby kilku znaczących nieobecności: Guillermo Amora w finałach Pucharu Zdobywców Pucharów w 1991 roku i Pucharu Mistrzów w 1992 oraz Daniego Alvesa w finale Ligi Mistrzów w Rzymie w 2009 roku. Innymi przykładami pechowców, których ominęło decydujące starcie w Lidze Mistrzów, są m.in.: Paul Scholes i Roy Keane (Manchester United) w 1999 roku, Branislav Ivanović, Ramires i Raúl Meireles (Chelsea), Alaba, Badstuber i Luiz Gustavo (Bayern) w 2012 oraz Xabi Alonso (Real Madryt) w 2014.
Komentarze (53)