Po zakończeniu spotkania z Espanyolem, które Barcelona wygrała 2:0, trener Luis Enrique okazał zadowolenie z gry swojego zespołu i stwierdził, że czerwona kartka dla Jordiego Alby była niesłuszna.
Ważne zwycięstwo: „Drużyna się rozwija. To była najlepsza pierwsza połowa, jeśli chodzi o dominację w każdym aspekcie meczu. Piłka przez większość czasu była na przeciwnej połowie, był dobry pressing, świetna wymiana podań w poszukiwaniu bramek. To było najlepsze. Będziemy mieli szansę odnosić zwycięstwa, jeśli będziemy grać dobrze. Po przerwie graliśmy bardzo dobrze i nie cierpieliśmy pomimo gry w dziesiątkę. Nie daliśmy zbyt wielu szans rywalowi”.
Mistrzostwo jest już bliskie: „Odczuciami się nie żyje. Liczą się punkty i zwycięstwa. Zostało jeszcze pięć meczów. Są one bardzo ważne”.
Najtrudniejsze mecze już za Barçą: „Tylko teoretycznie. Później trzeba to udowodnić w każdym spotkaniu. Wciąż zależymy od nas samych i to jest pozytywne. Dziś było ciężko, ponieważ to derby, i z powodu przeciwnika. Postawa będzie taka sama. Nie zmieni się w najważniejszym okresie sezonu”.
Dekoncentracja: „Nie martwi mnie to, że piłkarze mogą się zdekoncentrować. Wiemy, że każdy mecz jest trudny. Jeśli ktoś powiedziałby przed spotkaniem z Málagą, że zdobędziemy jeden punkt, nikt by nie uwierzył. Wszystko będzie bardzo ciężkie do końca. Nie ma innej drogi”.
Jordi Alba: „Z tego co mi mówił Jordi, powiedział do sędziego: „zawsze ja”. Jako że nie brzmi to jak tytuł horroru, nie powinno być kary”.
Iniesta: „Najlepszą wersję Iniesty oglądam od pierwszego meczu. Czasami daje jedną rzecz, a innym razem coś innego”.
Mecz Realu w Vigo: „Zawsze życzę Celcie świetnych wyników”.
Mateu najlepszym hiszpańskim arbitrem?: „Nie jestem tu po to, aby oceniać sędziów”.
Komentarze (59)