Dziennikarze katalońskiego Sportu tradycyjnie podsumowali mecz Barcelony za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej.
Zielony: Niezaspokojone tridente. Świetna postawa trzech najbardziej wysuniętych zawodników FC Barcelony znowu była kluczowa. Messi, Suárez i Neymar udowodnili, że w końcowej fazie sezonu są w znakomitej formie, a ich współpraca na ostatnich metrach po raz kolejny okazała się decydująca i pozwoliła Barcelonie objąć prowadzenie. Cała trójka czynnie uczestniczyła w wypracowaniu obu bramek. Neymar i Messi trafiali do siatki, natomiast Suárez brał udział w obu akcjach – najpierw przepuścił piłkę do Brazylijczyka, a przy golu Leo zanotował asystę.
Żółty: Straty w środku pola. Pomimo że Barça w pierwszej połowie wypracowała sobie dużą przewagę, po przerwie zawodnicy stąpali nad przepaścią, szczególnie po wyrzuceniu z boiska Jordiego Alby. To wtedy miały miejsce dość groźne straty w niebezpiecznych obszarach, głównie po stronie Sergio Busquetsa. Sztab szkoleniowy zdecydował się zabezpieczyć strefę defensywną, wpuszczając na boisko Mathieu, a następnie wprowadził świeżość i większą kontrolę w środku pola za sprawą Xaviego i Rakiticia.
Czerwony: Mateu Lahoz. Dwubramkowa zaliczka wypracowana przez Barçę w pierwszej połowie mogła nie wystarczyć do zwycięstwa z powodu zaskakującej decyzji Mateu Lahoza, który pokazał czerwoną kartkę Jordiemu Albie. Wątpliwości co do słuszności tej decyzji były tym większe, że sam zainteresowany zapewniał, iż nie powiedział nic nieodpowiedniego, a arbiter w pomeczowym raporcie nie zacytował słów Katalończyka. Sędzia znów stał się głównym bohaterem meczu, którego wynik był bardzo istotny w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii.
Komentarze (69)