We wczorajszym spotkaniu z Córdobą Leo Messi strzelił swojego 50. i 51. gola w obecnym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki. Trzeci gol dla Barçy był jednocześnie pięćdziesiątym trafieniem Leo w obecnej kampanii oraz setną ligową bramką Blaugrany.
W dotychczasowych 35 kolejkach Barça zdobyła dokładnie tyle samo goli, co jej największy rywal Real Madryt (105). Oznacza to, że Blaugrana i Los Blancos w obecnej kampanii ligowej mogą pochwalić się imponującą średnią trzech bramek na spotkanie.
Wracając do Leo Messiego, wspomniane 51 trafień Argentyńczyka rozkłada się następująco: 40 bramek w La Liga, 8 w Lidze Mistrzów i 3 w Pucharze Króla. Do końca sezonu Barça rozegra jeszcze trzy spotkania ligowe, finał Puchar Króla oraz dwa mecze półfinałowe Ligi Mistrzów + ewentualny finał. W sumie crack Barcelony będzie miał jeszcze siedem (opcjonalnie sześć) okazji do poprawienia swojego dorobku strzeleckiego.
W trwającym sezonie oglądamy jedną z najlepszych wersji Argentyńczyka, co bardzo cieszy wszystkich kibiców Blaugrany. Dla porównania, na koniec ubiegłego sezonu Leo miał na swoim koncie „zaledwie” 41 trafień w tych trzech rozgrywkach: 28 w La Liga, 8 w Lidze Mistrzów i 5 w Pucharze Króla. Wówczas Barça nie wygrała żadnego z trofeów, a teraz w dalszym ciągu walczy o tryplet. Aby go zdobyć, kataloński zespół potrzebuje najwyższej dyspozycji strzeleckiej swojej największej gwiazdy, wspomaganej przez dwa inne ofensywne żądła – Luisa Suáreza i Neymara.
Komentarze (88)