Neymar, Messi oraz Suárez strzelili razem już ponad sto bramek we wszystkich rozgrywkach, ale Jan Oblak przed meczem na Vicente Calderón pozostaje spokojny i nie boi się starcia z tridente Barcelony.
Barcelona w starciu z Atlético ma szansę na zapewnienie sobie mistrzostwa i z całą pewnością po raz kolejny będzie liczyć na kosmicznie skuteczny atak. Leo Messi, Neymar i Luis Suárez są w znakomitej formie, a swoją potęgę udowodnili między innymi w dwumeczu z Bayernem Monachium.
„Nie boimy się ich (Messiego, Neymara i Suáreza - przyp. red.), ale zdaję sobie sprawę, że wygrać będzie bardzo trudno. Nie jestem na boisku sam. Przede mną będzie cała drużyna, co niezwykle pomaga. Mam nadzieję, że zagramy dobry futbol” - zapowiada przed jutrzejszym meczem Jan Oblak.
Oblak dobrze wspomina dwumecz przeciwko Barcelonie w Pucharze Hiszpanii, gdzie udało mu się obronić rzut karny wykonywany przez Leo Messiego. Słoweniec ma do Argentyńczyka bardzo dużo szacunku: „Messi to wspaniały zawodnik. Barcelona ma wielu znakomitych piłkarzy, a Leo jest najbardziej bramkostrzelny. Nie jest łatwo powstrzymać go przed strzelaniem goli, ale zawsze staram się najlepiej, jak potrafię. Zobaczymy, co stanie się w niedzielę”.
Rozpędzona Barcelona może sobie na Vicente Calderón zapewnić mistrzostwo, czym zrewanżowałaby się Atlético za klęskę z zeszłego roku na Camp Nou. Jan Oblak wierzy jednak, że Dumę Katalonii można pokonać: „Barcelona jest niezwykle mocnym zespołem, który posiada wiele zalet. Jest bardzo trudna do zatrzymania. Musimy zagrać na dużej intensywności, a jednocześnie od pierwszej minuty być skupieni, dużo biegać oraz walczyć o każdą piłkę do ostatniej minuty”.
Komentarze (106)