Trener Luis Enrique na konferencji prasowej po zwycięskim finale Pucharu Króla wypowiedział się na temat gry swojej drużyny oraz możliwości zdobycia trypletu.
Tytuły: „To jest ciekawe w sporcie na wysokim poziomie. Jeśli patrzysz na wynik i jest on dobry, wszystko działa. Gdy wynik jest zły, wszystko jest katastrofą, taką miarą mierzy się profesjonalny futbol. Ale to było dobre spotkanie, również ze strony Athleticu”.
Messi i jego bramka: „My już jesteśmy szczęściarzami, że możemy cieszyć się nim każdego dnia na treningu. Przy pierwszej bramce musiał pozbyć się trzech zawodników i oddać strzał i udało mu się to zrobić”.
Połowa stadionu za Athletikiem: „To było osobliwe dla tego meczu, widzieliśmy poprzednie takie przypadku i wiedzieliśmy, że przyjedzie wielu kibiców Athleticu, część z nich bez biletu na mecz. Myślę, że ten klub od lat zasługuje na wygranie czegoś”.
Komfortowa druga połowa: „Nie było sensu zbytnio ryzykować. Wynik 3:0 był dla nas cudowny, przy 3:1 musieliśmy nieco bardziej naciskać”.
Iniesta: „Jest dobrze, nie idealnie, ponieważ ma jakieś dolegliwości, ale zobaczymy. Podejmiemy decyzję w zależności od tego, co nam powiedzą lekarze”.
Tryplet: „Jest na wyciągnięcie ręki, to byłby drugi przypadek w historii klubu, który od tylu lat gra na tak wysokim poziomie. Byliśmy dziś lepsi od Athleticu w grze, rywal na swoje nieszczęście trafił na wielką Barçę. Teraz trzeba pokonać Juventus. Ale ja nie mierzę szczęścia tytułami, podoba mi się ten zespół od początku sezonu, nawet gdy sprawy nie układały się dobrze. Fajnie jest uszczęśliwiać ludzi i postaramy się zapisać w historii”.
Brak kontuzji: „Od tego mamy trenera przygotowania fizycznego, który posługuje się nowoczesnymi metodami i kontrolujemy obciążenia treningowe. Kiedy pojawiają się kontuzje, to nie dlatego, że źle wykonałeś pracę. Futbol to sport kontaktowy i ważnym czynnikiem jest szczęście. Zarządzamy rodzajami wysiłku, aby wszyscy znajdowali się w najlepszych warunkach”.
Narzekania ze strony piłkarzy Athleticu: „Gdybym ja był zawodnikiem Athleticu, zareagowałbym tak samo lub gorzej na sztuczki Neymara, ale w Brazylii to normalne”.
Komentarze (77)