Pozostał mniej niż tydzień na złożenie w klubie wymaganej liczby podpisów. Ubiegający się o reelekcję Josep Maria Bartomeu jest już oficjalnie kandydatem na prezydenta FC Barcelony, gdyż przekroczył granicę 2534 podpisów, które zarząd wyborczy wyznaczył jako limit w pierwszym etapie kampanii.
W ostatnich dniach liderujący w sondażach Bartomeu zebrał ogromną liczbę podpisów. Mowa jest o około dwóch tysiącach dziennie. Oznacza to, że jest on pierwszym z kandydatów ubiegających się o fotel prezydenta klubu, który przekroczył limit potrzebnych podpisów.
Reszta startujących kontynuuje proces zdobywania podpisów z nadzieją, ale też ze strachem, że przesadna analiza głosów będzie działała na szkodę kandydatów z mniejszymi możliwościami.
W ciągu tego tygodnia kandydaci będą zbierać karty do głosowania, które rozesłali po całym terytorium Katalonii (po całej Hiszpanii również, ale na mniejszą skalę, ponieważ głosy będą spływać według miejsca zamieszkania), aby rozpocząć wyczerpujące liczenie otrzymanych podpisów.
Ostateczna data - 4 lipca
Walka o podpisy potrwa do soboty 4 lipca. To ostateczny termin na dostarczenie kart do głosowania. Do godziny 24:00 kandydaci, którym brakuje niewiele, aby osiągnąć 2534 podpisy, będą walczyć o każdy głos, zamykając w ten sposób pierwszy etap kampanii wyborczej. Etap dość skomplikowany, ponieważ osoby ubiegające się o to stanowisko musiały zażarcie bić się o każdy podpis, nie mając możliwości zebrania głosów nawet podczas meczu na Camp Nou, kiedy liczba obecnych socios jest największa.
Eksperyment ze stanowiskami na dziedzińcu Camp Nou przy okazji meczu finałowego Ligi ACB zakończył się niepowodzeniem. Zebrano bardzo mało podpisów - ich liczba zdecydowanie zawiodła kandydatów. Wyjątek stanowił „Seguiment FCB”, który zebrał podpisy, nie płacąc tysiąca euro za rozstawienie swojego namiotu.
Aktualizacja spisu socios przeprowadzona przez klub w ostatnich miesiącach uwarunkowała zbieranie podpisów przez kandydatów, którzy uczestniczyli już w poprzednich wyborach: teoretyczna zaleta posiadania identyfikatorów socios, którzy wcześniej złożyli podpis pod daną kandydaturą, nie miała już takiego znaczenia, jako że liczba socios zmieniła się po odnowieniu listy.
Komentarze (18)