Nowy dyrektor sportowy pierwszej drużyny Robert Fernández od razu po przylocie do Stanów Zjednoczonych zabrał się do pracy. W związku z tym w pierwszej kolejności spotkał się z Josepem Marią Bartomeu, by porozmawiać o przyszłości trzech zawodników pierwszej drużyny - Pedro, Sampera i Adriano - która w dalszym ciągu pozostaje niewyjaśniona.
Pedro
Luis Enrique uważa Pedro za ważne ogniwo prowadzonego przez siebie zespołu i dlatego wyraźnie zakomunikował, iż oczekuje, że pozostanie on w Barcelonie na kolejny sezon. Zawodnik natomiast nie jest zadowolony z drugoplanowej roli, jaką odgrywa w drużynie, pragnie grać zdecydowanie więcej, a jednocześnie wie, że przy Messim, Neymarze i Suárezie nie będzie to możliwe. Dlatego też na bieżąco studiuje on oferty innych klubów i jest gotowy w każdej chwili podjąć decyzję o odejściu z Barcelony.
Włodarze Dumy Katalonii stoją natomiast na twardym stanowisku, że sprzedaż Pedro będzie możliwa tylko i wyłącznie wtedy, gdy zainteresowany klub pokryje zapisaną w jego kontrakcie klauzulę odejścia wynoszącą 30 mln euro.
W zależności od rozwoju sytuacji zadaniem Roberto Fernándeza będzie podjęcie decyzji, kim ewentualnie zastąpić Hiszpana i czy w tym celu sprowadzać do klubu nowego zawodnika, czy jednak sięgnąć po wychowanków.
Na spotkaniu ustalono jednak, że najlepszym rozwiązaniem w przypadku odejścia Pedro będzie pozostawienie w drużynie zarówno Munira, jak i Sandro, którzy w ubiegłym roku sprawdzili się, zastępując zawieszonego Luisa Suáreza, i bardzo pomogli drużynie w pierwszej części sezonu. W związku z powyższym już teraz można stwierdzić, że nieprawdziwe są plotki, jakoby przedstawiciele Barcelony monitorowali sytuację Llorente, Nolito i Maty, przymierzając się do kolejnego transferu.
Samper
Wielką niewiadomą pozostaje przyszłość Sergiego Sampera. Niezwykle utalentowany młody pomocnik nie chce występować dalej w drużynie Barçy B. W klubie natomiast wciąż trwa dyskusja, czy włączyć zawodnika do pierwszego zespołu, czy jednak wypożyczyć go do klubu, w którym dostanie szansę na regularną grę, a przez to nie zostanie zahamowany jego rozwój piłkarski. Podczas spotkania dyrektora sportowego z prezydentem nie podjęto jednak żadnej wiążącej decyzji, dlatego spekuluje się, że w sprawie tej już wkrótce odbędzie się kolejne spotkanie, tym razem z udziałem Luisa Enrique, na którym ostatecznie wyjaśni się przyszłość Sampera.
Adriano
Najbardziej skomplikowana jest sytuacja Brazylijczyka Adriano. Zawodnik porozumiał się już co prawda z AS Romą, jednak Barcelonie nie śpieszy się do jego sprzedaży. Kataloński klub odrzucił pierwszą ofertę włoskiej drużyny opiewającą na 4 mln euro, a Bartomeu oświadczył, że zawodnik zostanie sprzedany jedynie w przypadku wpłacenia klauzuli odejścia, która wynosi aż 90 mln euro. Nieprawdopodobnym jest, by jakikolwiek zespół zdecydował się na taką operację, dlatego przyszłość Adriano leży tylko i wyłącznie w gestii włodarzy Dumy Katalonii.
Jak podało natomiast Mundo Deportivo, Bartomeu i Fernández postanowili, że Adriano pozostanie w klubie przynajmniej do stycznia. Na spotkaniu stwierdzono, w oparciu również o zdanie Luisa Enrique, że zawodnik jest potrzebny drużynie, pełni w niej ważną rolę oraz że w obliczu zakazu rejestrowania nowych graczy do stycznia 2016 roku byłby trudny do zastąpienia. Natomiast po tej dacie, gdy Luis Enrique wreszcie będzie mógł skorzystać z Ardy Turana i Aleixa Vidala, a Barça znów będzie mogła dokonywać transferów, jeśli Brazylijczyk nadal będzie chciał odejść, klub w pełni mu to umożliwi.
Powyższą decyzję prezydent Bartomeu zakomunikował zawodnikowi.
Komentarze (25)