FC Barcelona przegrała w drugim spotkaniu International Champions Cup z Manchesterem United 1:3. Gole dla Czerownych Diabłów zdobyli Rooney, Lingard i Januzaj. Honorowe, lecz niezwykle urokliwe trafienie dla Dumy Katalonii zanotował Rafinha.
Zdecydowanie lepiej spotkanie rozpoczęła Barcelona, która już w 3. minucie mogła objąć prowadzenie. Tuż przed polem karnym faulowany był Rafinha. Do wykonania rzutu wolnego podszedł Suárez, świetnie przymierzył, lecz piłka po jego uderzeniu trafiła tylko w słupek. Dwie minuty później stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Sergi Roberto, który po prostopadłym zagraniu od Rafinhi znalazł się w sytuacji sam na sam z De Geą. Pomocnik Barcelony strzelił fatalnie i nie zdobył bramki, choć powinien.
Niewykorzystane sytuacje dość szybko się zemściły. Niespodziewanie w 8. minucie na prowadzenie wyszedł Manchester United. Z rzutu rożnego dośrodkował Young, błąd popełnił Adriano, który minął się z piłką, co wykorzystał Rooney i strzałem głową pokonał ter Stegena.
Po objęciu prowadzenia tempo spotkania nieco spadło. Manchester próbował dłużej utrzymywać się przy piłce i skupiał się na utrzymaniu wyniku, Barcelona natomiast nie miała pomysłu na sforsowanie dobrze dysponowanej obrony rywala.
Blaugrana przyspieszyła tuż przed przerwą W 43. minucie mogliśmy mieć remis. Dobrze obrócił się z piłką Suárez, znów oddał precyzyjny strzał na bramkę strzeżoną przez De Geę i znów trafił tylko w słupek. Chwilę później ponownie strzelał Urugwajczyk, tym razem jednak jego uderzenie wybronił hiszpański bramkarz Manchesteru.
Od początku drugiej połowy na murawie pojawili się Masip za ter Stegena i Rakitić za Adriano, na którego pozycję przesunięty został… Sergi Roberto. Od początku spotkania najaktywniejszy w drużynie Barcelony zdecydowanie był Suárez, który raz po raz próbował zagrozić bramce De Gei. W 61. minucie piłka po jego strzale w końcu wpadła do siatki, jednak sędzia odgwizdał spalonego.
W 65. minucie było 2:0. Ładną akcją popisali się rezerwowi Manchesteru United, którzy chwilę wcześniej tłumnie pojawili się na boisku, a piłkę do siatki skierował Lingard. Barça natomiast w dalszym ciągu grała bardzo niemrawo i chaotycznie. W 72. minucie po raz trzeci w tym spotkaniu piłka po strzale zawodnika Barcelony trafiła w słupek. Tym razem pecha miał Munir.
Do końca meczu Barcelona dzielnie próbowała zdobyć choćby honorowego gola. Udało się to dopiero w 90. minucie. Bramkarza Czerwonych Diabłów pięknym strzałem z woleja pokonał Rafinha.
Kilkadziesiąt sekund później było niestety 3:1. Niezdecydowanie obrońców Barcelony wykorzystał Januzaj. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Podsumowując, Manchester United pewnie pokonał Barcelonę 3:1. Czerwone Diabły pokazały, że są dobrze przygotowane do zbliżającego się sezonu, a ich forma z każdym meczem idzie w górę. Trudno natomiast ocenić zespół Barcelony, który znajduje się dopiero na początku swych przygotowań, a dodatkowo osłabiony jest brakiem kilku największych gwiazd. Przed drużyną Luisa Enrique jeszcze sporo pracy i potu wylanego na treningach, by w wysokiej dyspozycji przystąpić do spotkania o Superpuchar Europy z Sevillą, które już 11 sierpnia.
FC Barcelona: Ter Stegen (Masip, 46’); Adriano (Rakitić, 46’), Piqué (Bartra, 68’), Vermaelen (Mathieu, 60’), Alba; Iniesta (Halilović, 68’), Sergio Busquets (Gumbau, 68’), S. Roberto, Rafinha; Suárez (Munir, 68’) i Pedro (Sandro, 68’).
Komentarze (2515)