FC Barcelona nie będzie jednak odwoływać się od decyzji UEFA o nałożeniu na klub kary 30 tysięcy euro za wniesienie przez katalońskich kibiców tzw. estelad na finał Ligi Mistrzów w Berlinie.
Barça nie poprosiła nawet o szczegółowe uzasadnienie decyzji. Klub nie chce konfliktów, zapłaci karę i będzie szukać dialogu z Míchelem Platinim. Warto przypomnieć, że 26 lipca w rozmowie z Washington Post Josep Maria Bartomeu mówił: „Barcelona nie zgadza się z sankcją UEFA i poprosi o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jak przekazaliśmy we wcześniejszym komunikacie, jesteśmy w pełni przekonani, że prawa naszych socios są nietykalne i nie trzeba do tego przypisywać żadnej ideologii politycznej”.
Jak się okazuje, Barça zmieniła strategię. Kataloński klub nie chce wchodzić w konflikt z UEFA (już zasygnalizował swoje poparcie dla Míchela Platiniego w wyborach na prezydenta FIFA) i mimo iż nie zgadza się z karą, zapłaci ją i postara się nawiązać dialog. FC Barcelona chce rozpocząć działania dyplomatyczne, aby uniknąć kolejnych sankcji w przypadku, gdyby w przyszłości powtórzyły się podobne zdarzenia. W niedługim czasie ma dojść do spotkania wysłanników Barçy z przedstawicielami UEFA. Prawdopodobnie odbędzie się ono 11 sierpnia w Tbilisi przy okazji meczu o Superpuchar Europy.
Komentarze (16)