Nietykalni Luisa Enrique

Majerr

1 września 2015, 13:00

Mundo Deportivo

25 komentarzy

Z 24-osobowej kadry FC Barcelony Luis Enrique skorzystał w tym sezonie z usług już 20 zawodników. Udziału w żadnym spotkaniu nie brali dotąd jedynie Arda Turan, Aleix Vidal (sankcja FIFA), Douglas (kontuzja) oraz Masip (decyzją trenera). Jedynymi nietykalnymi Lucho, którzy zawsze wybiegali w podstawowym składzie, są Mascherano, Suárez i Messi.

Żaden z wyżej wymienionej trójki graczy nie podlegał rotacjom, jakie stosował asturyjski szkoleniowiec. Ważną rolę w drużynie odgrywali także Rakitić, Iniesta czy Busquets, jednak oni na pięć spotkań (Superpuchar Europy, Superpuchar Hiszpanii oraz dwie kolejki ligowe) czterokrotnie pojawiali się w wyjściowej jedenastce.

Messi i Suárez rozegrali wszystkie możliwe minuty, czyli uzbierali ich w sumie aż po 480. Mascherano został zmieniony tylko raz, a miało to miejsce w spotkaniu o Superpuchar Europy, kiedy to na początku dogrywki Jefecito zastąpił Pedro Rodríguez. Jest to jedynie mały szczegół, ponieważ Javier, podobnie jak Luis i Leo, posiada całkowite zaufanie Lucho, który docenia w nim to, że Argentyńczyk może występować na dwóch pozycjach. Z Sevillą, Málagą i dwukrotnie z Athletikiem Mascherano grał na stoperze, zaś podczas pierwszego spotkania o Superpuchar Hiszpanii pojawił się w środku na pozycji defensywnego pomocnika.

Role Messiego i Suáreza w zespole są niepodważalne. Argentyńczyk zdobył dwie bramki z rzutów wolnych przeciwko Sevilli, dzięki czemu Katalończycy sięgnęli po kolejny europejski tytuł. Również w rewanżu o Superpuchar Hiszpanii Leo udało się zdobyć jednego gola, choć nie przyniósł on Barçy zupełnie nic poza honorowym trafieniem w rywalizacji z Baskami. W trakcie tych pięciu spotkań gwiazda Barcelony nie wykorzystała jednego rzutu karnego i nie zaliczyła żadnej asysty. Mimo to napastnik Blaugrany był jednym z kluczowych zawodników i nie schodził poniżej pewnego poziomu. W rozgrywkach ligowych Messi nie rozpoczął jeszcze strzelania, co jest jego słabszym startem niż przed rokiem, kiedy to po dwóch kolejkach miał na koncie dwa trafienia. W stolicy Katalonii nikt jednak nie wątpi, że ta krótka posucha Leo szybko minie.

Luis Suárez także dobrze odpłaca się Luisowi Enrique. Urugwajczyk zdobył dwie bramki (z Sevillą i Athletikiem), z czego ta druga dała Barçy niezwykle ważne trzy punkty na rozpoczęcie rozgrywek ligowych. Oprócz tego El Pistolero zaliczył dwie asysty (jedna do Rafinhi w Superpucharze Europy i druga do Messiego w rewanżu o Superpuchar Hiszpanii). O ile Javier Mascherano może rozpocząć mecz na ławce rezerwowych, to wydaje się, że dwaj napastnicy Barçy są całkowicie nietykalni dla Lucho. Ostatni pojedynek, w którym Leo nie pojawił się na placu gry od pierwszej minuty, miał miejsce jeszcze na początku roku w San Sebastián podczas słynnej porażki z Realem Sociedad.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze